Bloog Wirtualna Polska
Są 1 263 634 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Już się środa robi...

wtorek, 30 września 2008 23:52
No własnie i jak tak dalej pójdzie, to nie zauważę nawet jak znów będzie lato!!!
A ja dzisiaj dostałam prezent na gwiazdkę od Ojca Chrzestnego!!!
Tak!!!
 Na gwiazdkę!!!
 I założę się, ze niewielu taki prezent dostało!!!
Pół tony węgla dostałam!!!
To jest dopiero czad!!!
(czad - tfu,tfu i odpukać!)
:-)

komentarze (0) | dodaj komentarz

I co dalej?

niedziela, 28 września 2008 23:00
Nie wiem co dalej.Nie wiem.Czekam na jutro i mam stracha!Bo co? Bo napiłam się wina z muszkami owocówkami.Bleeeeeeeeeeee...A tak na poważnie, to zdecydowanie nie lubię poniedziałków. To co mam do przebrnięcia od jutra przez cały następny tydzień...Koszmar jakiś.Żeby tak mieć szklaną kulę, podejrzeć, nastawić się jakoś, a tu ni chu chu. Czarna dziura jak w zderzaczu hadronów.Godzina i 2 minuty, i zacznie się PONIEDZIAŁEK...;-P

komentarze (0) | dodaj komentarz

Narzekać? Oczywiście, że tak...

piątek, 26 września 2008 22:41
Dzień jakiś taki ciasny. Coraz więcej pracy, coraz większy pęd, coraz mniej czasu. W tym wszystkim jakaś Paranoja czaiła się to tu to tam. Koleżanka G. wstała o piątej czasu środkowoeuropejskiego i tynkowała ścianę. Kolega Mecenas opowiadał w samo południe o podduszaniu i o traumie dzieciństwa z powodu książki "Mój mały kucyk". Kolega D., któremu koleżanka G. tynkowała tę cholerną ścianę wrócił z delegacji i bezczelnie brzydko wyraził się na temat tego tynkowania. A ja w "miedzyczasie" z Paranoją siedzącą mi to tu to tam, walczyłam z jakimiś starymi zapisami w księgach, które nijak odnoszą się do rzeczywistości i to przez koleżankę P., która z nerwów zamiast tyć chudnie tak cudnie, że przez nią widać to zo stoi za nią. A ja mam odwrotnie i w księgach, i nie widać już zupełnie tego co za mną stoi.
Dobra, koniec.
Baaardzo późne popołudnie, z jęzorem u pasa wracam taksówką , którą prowadzi taksówkarz w różowych lustrzankach jadąc mniej więcej tak jak ten w filmie TAXI ale fiatem Panda i odkrywam z przerażeniem, że moje dziecko siedzi na murku na wysokości dwukrotnie przewyższającej ją samą a pod nią rozciąga się płat jakiegoś pieprzonego betonu.
 I dałam klapsa. A powinien dostać Poważny , bo jej pozwolił tam wleźć i siedzieć. A sam, skubany, grabił w najlepsze liście i za żadne skarby świata nie skoczył by do niej, żeby złapać gdyby leciała twarzą w dół.
 Wypaliłam sobie potem papierosem za karę w moim jedynym nadającym się do noszenia swetrze dziurę. Później przyszwendał się pies i ośłinił mi ten sweter, niech go...
Na koniec dziecko w słusznej zemście zatkało zlew muszelkami znad morza a pralka świeżuchno naprawiona gwiżdże przy każdym obrocie bębna.
Jak ja dorwę tego faceta, który rzekomo ją naprawił, to wyrwę mu z ucha te trzy stówy, które wziął za naprawę. I mam gdzieś, to że w jego uchu z pewnością nie ma tej forsy, którą mu zapłaciłam!
A taki piękny był ten dzień, taki słoneczny... 
Miłość ci wszystko wybaczy... srutututu!

komentarze (0) | dodaj komentarz

Małżonek...

poniedziałek, 22 września 2008 0:47

A w sumie małżonek to taki mały małż...???



komentarze (0) | dodaj komentarz

I znów tego się trzymam...

niedziela, 21 września 2008 11:02

Jest prawie południe-Poważny śpi.Zmęczony?Taaa... DLACZEGO JA QRDĘ MUSZĘ NIE SPAĆ, PALIĆ W PIECU, UKŁADAĆ PUZZLE OD 6.30 RANO...Why? Żeby bzika nie dostać tłumaczę sobie,  że to pokuta, za grzechy moje. I tego się trzymam...

I pocieszam się tym co czasem o swoich w domu mawia moja przyjaciółka R.: -"jak umrę, to przed pogrzebem moim własnym wstanę z tej jaśnistej trumny i jeszcze im koszule wyprasuję, bo oni mnie zwyczajnie z tej trumny wyciągną, żeby im te koszule wyprasować..."

Trudno...Jutro w pracy przypnę se powieki do brwi zszywaczem i jakoś dotrwam, jakoś zdzierżę, nie ma rady. 

A wszystkim Jonaszom i Mateuszom życzę WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO. A jak Jonasze i Mateusze śpią jeszcze mimo, że mają małe dzieci, to życzenia odwołuję.Zrozumiano?! Barany jedne...



komentarze (0) | dodaj komentarz

Informatyk jest magiczny...

czwartek, 18 września 2008 23:19

Wiem, to wiem, przekonana jestem o tym , że informatycy są MAGICZNI...działając zdalnie on line. Męczyłam się dwa tygodnie z jednym takim użytkowym oprogramowaniem, niech je szlag (albo lepiej już nie szlag). I dziś w obecności na GG pewnego bardzo znajomego informatyka zwanego...nie mogę Wam powiedzieć jak, bo się wyda...udało się mi "naprawić" pewną funkcję gada (znaczy oprogramowania)! Informatyk był wyłącznie na GG a mnie oświeciło po jego kilku zagadaniach do mnie - typu : "jojo"; "ja tylko klikam tu i klikam tam", "ciotka, coś tu nakręciłaś...".Zdalnie, telepatycznie, facet mnie oświecił.I program działa.

 Przy okazji wszystkim tym, którzy twierdzą, że komputer to rzecz delikatna wybijam młotem to z głowy! Trzeba po prostu zwyczajnie ..bnąć z całej siły w klawitur, żeby zadziałało!!! I tego się trzymajmy.

Za to praniaaaa maaam! W zasadzie nic już czyste nie jest i rodzina brudna chodzi, dziecię takoż, bo pralka w warsztacie nadal jest. Czy ktoś ma pożyczyć FRANIĘ??? Tudzież Światowida??? Halo! Czy jest na sali kolekcjoner staroci?



komentarze (0) | dodaj komentarz

Throoscaffki...

niedziela, 14 września 2008 19:34
A dzisiaj mogę tylko stwierdzić,że pięciokrotne smarowanie przełyku  truskawką w lodzie, pomerdaną z odpowiednią ilością latynoskiego alkoholu jest zdrowe...  

komentarze (0) | dodaj komentarz

Do chrzanu...

środa, 10 września 2008 23:22

Przytargałam ogórki do kiszenia. Berło najpierw działa potem myśli. Namoczyła te ogórki chrzanione i do mnie:

Berło : - chachmęcie* masz?

Ja :- niee, nie było na straganie...

Berło : - to idź nawyrywaj chrzanu chociaż , bo się nadmą do rana bez tego chrzana!

Ja : - matka, jest już grubo po dwudziestej drugiej. Ciemno jest...

Berło - no to co?

Ja :- :-/

Paranoja! Paranoja! Paranoja! Paranoooja! (muz. Haendel)

A rankiem Berło spaliło pralkę...

Berło - no stara już była, to się spaliła...

A ja zaprawdę powiadam Wam, pralka w tym paranoicznym domu używana jest od 3 do 6 razy dziennie codziennie. Berło to szop pracz, pierze też czasem nawet już wyprane. A tak, bo np. białe nie-za-białe wyszło i trza poprawić...Eh. Koszty mi generuje, to Berło, koszty...

*chachmęcie - gw. używane do kiszenia ogórów koper,chrzan,czosnek i ew. liście (jakie liście?, he,he) -czereśni lub winogron (opcjonalnie)



komentarze (2) | dodaj komentarz

Życie składa się z poniedziałków...

poniedziałek, 08 września 2008 22:49
Dlaczego w poniedziałek wieczorem jestem tak padnięta jakby życie do tego właśnie dzisiejszego poniedziałku składało się wylącznie z poniedziałków? Dlaczego wczoraj jeszcze podłoga była zasłana jedynie dywanem i kilkoma okruszkami a dziś leży na niej cztery miliony zabawek i ich części, dwie ryzy papieru zamalowanego farbkami, zarysowanego długopisem, kredkami itp., chociaż w domu było tylko pół ryzy? Dlaczego w kuchni piętrzą się statory w zlewie, makaron wisi na kranie, w lodówce szalała Kathrina a buty z szafki w przedpokoju wybrały się na wycieczkę i nie wróciły z powrotem na swoje miejsce? Dlaczego, do diaska, wszyscy już śpią a jest dopiero 22.30??? I nikt nie powiedział mi dobranoc? I teraz ja, jak tu siedzę, dostałam furii i idę to wszystko z tej podłogi, z tego zlewu, z tej lodówki, z tego korytarza z takim hukiem posprzątać, że wszyscy się obudzą!!!!! A tak! Jestem złośliwa. A najgorsze jest to, że najdłuższe papierosy sprzedawane w pudełkach to setki i muszę co chwilę łazić po następnego...

komentarze (0) | dodaj komentarz

Bzdęk...

niedziela, 07 września 2008 20:29
Wieczorem jestem skonana a Poważny z Gwiezdnych Wojen.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Uff...Okienko poszło sobie

niedziela, 07 września 2008 2:11
No i udało się pozbyć tego wyskakującego okienka windows! Hurra! Ale godzina się zrobiła baardzo późna. Nie mam daru do grzebania w plikach exe i instalowania ich, no nie mam.Łatwiej mi idzie z wbijaniem gwoździ i takimi tam.Noc przepiękna, gdyby nie żarły komary siedziałabym na świeżym powietrzu zamiast w tej kanciapie. Powinnam się wyspać, przede mną trudny dzień.Pobudka skoro świt bo mnie moja córeńka brutalnie podnosząc powiekę obudzi (moją powiekę paluszkami swemi). A, Poważny był od wczorajszego popołudnia Wesoły i taki nadal jest...????....????? Jestem w szoku! Ale podba mi się to. 

komentarze (0) | dodaj komentarz

Ewolucjonizm-nowe fakty...

środa, 03 września 2008 21:25
Moja córunia - twierdzi, że wszyscy mężczyźni byli kiedyś Murzynami i jedli surowe sroki, bo wtedy nie mieli gazu. Opowiedziała mi to obserwując pająka tkającego sieć po czym stwierdziła, że chciałaby spróbować jak pająk smakuje...Hm, nie daleko pada jabłko od jabłoni...Ja co prawda pająków nie miałam zamiaru nigdy próbować ale trzymałam się z jedną taką koleżanką J., w sumie nadal się trzymam, która w wieku kilkunastu miesięcy pożerała muchy z podłogi. Trudno ją było od tego odzwyczaić. No i tak właściwie jakby się nad tym głębiej zastanowić, to wszyscy mamy strasznie krwiożercze ciągotki, od małego. A co do pochodzenia mężczyzn w zasadzie nie mam zdania. Jeśli zaś chodzi o Poważnego, którego znam najlepiej, to skąd pochodzi wiem lecz nie wiem za bardzo dokąd poszedł dziś wieczorem i kiedy wróci.

komentarze (2) | dodaj komentarz

STO LAT!

wtorek, 02 września 2008 22:36

Wszystkim Stefanom życzę WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO.:-]



komentarze (0) | dodaj komentarz

Wrzesień...żal belfrów mi jest...

poniedziałek, 01 września 2008 22:33
Taa, zaczęła się szkoła! Panieny z pazurami prosto od maniukiurzystki, włos od stylisty, makijaż spod ręki wizażysty, ciuchy jak na Plac Pigalle, no szoł, po prostu, szoł. A - ciacha- jak one to mówią...setki komórek przy uszach, jedne dzwonią, inne tańczą a jeszcze inne śpiewają.Ciachom się nawet słownictwo wzbogaciło o dodatkowe wyrazy na "q" i "hu",no i w ogóle...Jestem pod wrażeniem. Wszystko to waliło na akademie z okazji rozpoczęcia roku szkolnego. Nasz skarb narodowy, nasza przyszłość (bosz!!!!) po wakacjach tak umęczona, że umawiała się na później na piwko dla rozluźnienia!!! No ja się pytam, gdzie są rodzice? No gdzie? Państwo Nauczycielstwo, jutro macie luzik, absencja z powodu kaca wśród waszych uczniów, może sięgnąć 90%.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 20 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  92 625  

Czas jak rzeka...

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

LATO 2013

Polecam...

Niebo...

Patrz, słuchaj, baw się...albo i nie:)

Podziel się

To co w życiu ważne

Co ja robię tu...co ja tutaj robię?

To tylko mój wentyl bezpieczeństwa

Ja???

Eh,...:)

Szukajcie a znajdziecie...

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Spis ludności w liczbach...

Odwiedziny: 92625
Wpisy
  • liczba: 725
  • komentarze: 2518
Galerie
  • liczba zdjęć: 23
  • komentarze: 16
Bloog istnieje od: 3284 dni

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: