Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 201 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Co? Jajco!

poniedziałek, 30 marca 2009 21:22

Wielkanoc za pasem...
Pies Który Nie Szczeka stratował mi kwitnące cebulice, ledwo co wykiełkowały żonkile a ta łachudra też po nich tym swoim 60 kilowym cielskiem przemaszerowała.
Pieprzę waciki! Wydam na stalową siatkę i oddzielę zwierza od reszty ogrodu, z którego tak się cieszyłam, żeby nie olał mi porzeczek, malin i agrestu. Szwendacz jeden paskudny.
No będzie wojna! Z Poważnym o moją linię demarkacyjną w postaci płotu. Nie mam zamiaru czuć psiego moczu na soczystych malinach! Co to to nie!
Dziecko zrobi gniazdko dla Zająca a ja podkładając tam prezent w wielkanocny poranek znajdę pewno psiego bobla!
Co wtedy zrobię?
Zapakuję bobla w tytkę i podłożę komu trzeba gdzie trzeba.
A potem trafi mnie szlag!
Albo wręcz przeciwnie...



komentarze (0) | dodaj komentarz

Zmiana czasu czyli blady strach...

sobota, 28 marca 2009 8:50

Padł blady strach na śmierdzących leni i spiochów (a tych ostatnich najchętniej wytrzebiłabym do nogi, nawet muchozolem), bo czas się zmienia na letni. Bo niby będą kroćej spali. No tak, doba się skraca do 23 godzin. Faktycznie.
A ja się cieszę, że wreszcie wieczory się skrócą, te długie, obrzydliwe, zimowe wieczory!
Acha! Wołałam wiosnę i trafiała tu. Jest plus siedem, świeci soneczko.Podoba mi się.
Gdyby tylko Berło przestało mi prać mózg.
Ledwie wstanie, ledwie powiekę podniesie, już jazga, już marudzi.
Ledwo się pojawi-pryska czar całej tej wiosny!
Dantejskie piekło albo lepiej Berłowskie Piekło!
W nocy o 3.oo- wstała, przylazła do kuchni - i nawijała wszystkie swoje żale...
Mistrzyni w spieprzaniu ludziom dobrego nastroju.



komentarze (1) | dodaj komentarz

Grypa-srypa!

czwartek, 26 marca 2009 18:13
No tym razem przegięła pałę na całej linii. Zaatakowała gardło, nos, mieśnie i płucka (pucka!) też, bo palić nie mogę zaraz mi się chce rzygać od kaszlu ! Zasadniczo olałabym ją po chamsku (zresztą próbowałam to robić przez trzy ostanie dni) ale ona bez względu na moje olewcze zapędy i tak nie odpuszcza. Wygenerowała mi koszty (od poniedziałku zużyłam 22 paczuszki chusteczek higienicznych a tylko dziś 4 rolki ręczników kuchennych i 8 chusteczek (męskich czyli jak prześcieradła wielkich) z płótna. Nos? Jak wygląda? Nie mogę zobaczyć w lustrze jak wygląda, bo mi ten nos zasłania lustro.Buduje mi się na nim febra, normalka, nie ma co narzekać, kocham febry, pasjami.
Posumowując : szczęśliwa jestem z powodu tej grypy jak młode prosiątko w deszcz.
Kol.Stschech...taa, do Ciebie nawijam- ponieważ masz taki, że się tak wyrażę dołek zimowo-wiosenny, to ja się z Tobą moją wierną towarzyszką grypą, która rzuca mnie dla kogoś innego od czasu do czasu i robi mi takie świństwa od grudnia, podzielę. Oddam Ci ją już teraz, nie będę czekać aż mnie znów rzuci dla kogoś innego. Przynajmniej będę pewna, że trafiła w dobre ręce. A Ty już będziesz wiedział jak ją potraktować, zeby jej się wątroba nie psuła. Co? Bierzesz? Przyślę w paczce. Pół litra dorzucę!
 A TERAZ WOŁAM DO WIOSNY : "HOP, HOP, TUTAJ, HALO , A KUKU , DAWAJ TU!!!!"
Bo się chyba babie GPS spieprzył i krąży nie tam gdzie trzeba.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Tak!

wtorek, 24 marca 2009 23:58

8 cm warstwa śniegu...minus cztery stopnie mrozu...24.marca - czyli wiosna...porąbana pogoda. Dokładnie trzy miesiące temu była Wigilia i śniegu nie było ani grama.
A mój jeż (jeż-przyjaciel psa, w sensie, bo uprawiają komensalizm czyli dla nie-wtajemniczonych - współbiesiadnictwo) się głupek obudził!
A mi się chce spać. Nienormalne co?
Aaa, z przykrością stwierdzam, że od jutra zaczynam się zachowywać wraz z kol.G. jak ci "skredytowani", "plastikowi" czyli szlachetnie, kulturalnie, bez żadnych wycieczek osobistych, aluzji, półsłówek, podrygiwania brwiami.
Będzie wszystko jak trzeba, bez pytań "którędy na dworzec" albo, o zgrozo, "to teraz pośladki masz twarde"...
Będzie wszystko "ą fin fą"...
A tak. Dla odmiany.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Nie!

poniedziałek, 23 marca 2009 21:53
Nie napiszę nic, bo napiłam się melisy i robię STRAJK!
P.S. g. 22.59
Melisa g. pomaga, to chyba dobre dla rybek w akwarium gdy mają jakieś rybie ADHD. A ja muszę na spokojność jakąś bombę sobie walnąć, żeby mi się zachciało na d.pie siedzieć, nie myśleć, nie spoglądać co 3 sekundy na zegar jak późno jest.
I ten orkan...Herbert... czy jak mu tam, to on, ten orkan doprowadza mnie do sfiksowania totalnego. Lubię wiatr ale nie aż taaaaki!
Czyli wniosek - ja z żadnych recept już nie będę korzystać , tak? Publicznie się wypowiadam i za słowo się trzymać będę. Takoż moja recepta własna najlepsza od lat-mieć wszystko w tyle pod wpływem alkoholu. O!

komentarze (0) | dodaj komentarz

Bez urazy...

niedziela, 22 marca 2009 12:36
Ja się nie gniewam o te waciki, które mi deficyt budżetowy pogłębiają.
Ja się cieszę, że żyję.
O tak, po prostu.
I nie pada, tylko mży.
I nie ma mrozu, tylko chłodek.
I Berło sobie pojechało na weekend do Ciotki.
I dziecko ma kaszel.
I Poważny się półtora raza uśmiechnął.
I mam kupę roboty biurowej (jak każda biurwa) do zrobienia.
I za trzy tygodnie Wielkanoc!
I summa summarum - JEST NORMALNIE mimo kryzysu...
I miałam piękny sen: byłam młodsza, szczuplejsza, paliłam cygaro kubańskie, popijałam jakiegoś drinka a przed sobą miałam plażę, morze a na nim kilka zielonych wysepek, wiał lekki wiaterek...i obudziła mnie Mała Piękna podrywając paluszkiem moją powiekę z pytaniem - "kiedy wstawamy, bo już jest jasno"...a teraz przed szóstą jest jasno...
mmm...fajowo jest, fajowo...

komentarze (2) | dodaj komentarz

Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty...?

sobota, 21 marca 2009 9:15
Nie zauważyłam.
Mróz jest.
Zimno mi.
Wszystko mnie wq..wia.

komentarze (1) | dodaj komentarz

Józefa...

czwartek, 19 marca 2009 21:28

@)-->-->-- Dziadziusiowi... A tak, bo na imię ma Józef a dziś imieniny Józefa.
@)-->-->--Berłu - bo Berło na trzecie ma, dżizas, też Józefa, he,he...

TAK WIĘC WSZYSTKIM JÓZEFOM WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !

P.S.

A ponieważ mam depresję z trzech zasadniczych powodów :

1) - bo mi się rodzina pomniejszyła (ta szeroko pojęta rodzina)

2) - bo karoshi mi grozi

3) - bo przestałam wierzyć, że kiedyś będę mogła kupić waciki nie robiąc wyrwy w budżecie

...to cholernie żal mi mojego dzieciństwa..., no qrdę, się nie wróci, zeby nie wiem co:(



komentarze (1) | dodaj komentarz

Karoshi...

środa, 18 marca 2009 0:38
Chyba jednak 'karoshi' mnie dopadnie...własnie skończyłam robotę. Mam siłę poklikać ale nie mam siły pójść na górę i walnąć się na łóżko.
A na tyłku mam odciśnięty deseń koca w kratkę...
I Berło ma rację mówiąc, że jestem leniwa. Z lenistwa zdechnę wcześniej niż statystycznie by przypadało. Bo mi się nie chce wegetować dłużej.
O!

komentarze (0) | dodaj komentarz

Stary strucel...

poniedziałek, 16 marca 2009 23:53
Tak się czuję. Jak stary strucel. Albo pączek stary.O! Zaklnę se :****A **Ć.
Nie powinnam przeklinać, bo to nie przystoi!
Owszem.
Paranoja siedzi obok mnie na kanapie, gapi się przez moje ramię w ekran i szepcze :
-Tej, jest wpół do dwunastej w nocy. Zjedz coś!
A ja do niej :
-S******laj!!!
A ona do mnie :
- To się wal!
I chlam zieloną herbatę. We łbie mi się kręci. Palić mi się chce ale nie chce mi się ukręcić papiroska.
Kręcę papiroski w ramach odwyku tytoniowego.
Jak kręcę , to mniej palę, bo mi się nie chce kręcić.
No i bałagan się robi od tych farfocli tytoniowych. Fuj.
No i ***j.
I TEN HAŁAŚLIWY POWAŻNY O TEJ GODZINIE ROBI HUK W KAŻDYM ZAKAMARKU DOMU I JAK  OBUDZI MAŁĄ PIĘKNĄ, TO MU WRĘCZĘ LIST ROZWODOWY. Poważnie!
Będę sobie cicho wyłłł...
Wyklęłam się w duchu i publicznie tutaj.
Wiem, że to chamskie zachowanie, niegodne "inteligienta". Pani profesor? Nie powinnam zdać tej matury, co? Wtedy? Hm? "Pani profesor, pani profesor - kto napisał Lalkę Prusa?"
My wszyscyśmy schamieli, schłopieli a może zchamieli , zchłopieli, nie chyba lepiej jednak schamieli, schłopieli. Tak czy owak jedno i drugie jakoś "nie-tak" wygląda.
Aaa! Byłabym zapomniała - Berło z Poważnym wygenerowali mi koszt 130,- zł, bo Berło wierciło dziurę w brzuchu od 10 dni, żeby filtr w pralce otworzyć...Poważny się "ugiął" i filtr młotkiem i dłutkiem otworzył niszcząc przy tym pompę w pralce.
Fachowiec : -130,-. A czym mąż otwierał? (liżąc palce przy każdej dyszce)
Ja - dłutem i młotem (radośnie)
Fachowiec - Jeeezuuu... (i wywrócił białka ócz)
Jestem pewna, że facet się nas będzie bał.
A ja popadłam w hedonizm i dokonałam niekontrolowanego zakupu butów. Z rozpaczy nad tą stówątrzydzieści.
Się mi podobają. Śpię z nimi.

komentarze (2) | dodaj komentarz

Ptaszki pitolą...

niedziela, 15 marca 2009 7:19
...i księgowi też PIT-olą.

komentarze (0) | dodaj komentarz

I Don't Like Mondays...

poniedziałek, 09 marca 2009 22:26
;-(...Boomtown Rats.... .
Kto pamięta, że "pianinem" z tej piosenki zaczynała się kiedyś audycja "Zapraszamy do Trójki"? No, pierniczki moje stare? Kto pamięta?
...

komentarze (1) | dodaj komentarz

Baby,ach te baby!

niedziela, 08 marca 2009 12:33
No wszystkiego najlepszego druhny! Rajstopki i tulipanek się Wam należy! A jakże!
Świat na głowie stoi! Sama wysyłam Wam smsy z życzeniami i od Was też dostaję smsiki z życzonkami! I jak trafnie zauważyła jedna z Was, kol.O., żona Owcy, świat się sfeminizował do cna. A ja obalam mit feminizacji świata i donoszę, że zostałam zalana blaskiem chwały kolegi Stschecha, któren pod wpływem aromatu wiosny, życzenia osobiście swoim głosem, per telefon złożył z okazji Dnia Kobiet Ciotce-Cieniarze. No.Jestem pod wrażeniem.
Poważny owszem też stanął na wysokości zadania i pod wpływem radiowego spikera też życzenia złożył przeżuwając ser na śniadanie.
Piękny dzień, piękny-18 st.C w słoneczku mam. A w cieniu pewno jeszcze więcej (cyt.Kol.Stschech!)...
I tak dzień płynie, płynie i mija...
Pa
P.S.
1).Validol- wiem.Wzajemnie??? (lub włącz komórczaka, wyjaśnię motywy)
2). Kol.Stschech - impreza w ogrodzie-czekam na hasło i cała reszta Grupy d/s Rzeźby z K. - śpiesz się bo kol.J.,zamierza wyjechać z powrotem na północny zachód i będziemy znowusz niekompletni.
3). Burdel jest w gospodarce
4). Przechodzę metamorfozę-na razie jestem w stadium larwalnym (Biała Glista)
5). Noga w kozaku i worek na zwłoki w przygotowaniu (;-))...
 

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 19 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  93 608  

Czas jak rzeka...

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

LATO 2013

Polecam...

Niebo...

Patrz, słuchaj, baw się...albo i nie:)

Podziel się

To co w życiu ważne

Co ja robię tu...co ja tutaj robię?

To tylko mój wentyl bezpieczeństwa

Ja???

Eh,...:)

Szukajcie a znajdziecie...

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Spis ludności w liczbach...

Odwiedziny: 93608
Wpisy
  • liczba: 725
  • komentarze: 2518
Galerie
  • liczba zdjęć: 23
  • komentarze: 16
Bloog istnieje od: 3375 dni

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: