Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 273 136 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Nie trawię...

niedziela, 20 lutego 2011 19:38

Obrażalskich malkontentów i grzybków w occie...

...i tak podsumowałabym ten weekend...



komentarze (3) | dodaj komentarz

Wspomnień czar...

sobota, 19 lutego 2011 17:48

Cymbał prądowy...

 

Ostatnio czesto czuję się jak to urządzenie...:(:(:(...trzeba pamiętać jednak o...złośliwości rzeczy martwych...nawet tych mocno przeterminowanych...



komentarze (1) | dodaj komentarz

Dycham...

niedziela, 13 lutego 2011 11:58

i zyję...a w zasadzie życham i dyję...

Byle przetrwać do poniedziałku...KOCHAM PONIEDZIAŁKI:):):)

...

Tak mi się przynajmniej wydaje...

 

 



komentarze (3) | dodaj komentarz

Ja - wredna!

poniedziałek, 07 lutego 2011 17:49

Wyprowadził mnie z równowagi jeden cham za mną na swiatłach, który pokazywał mi, że mam bzika (zatrzymałam się, bo zaświeciło się żółte światło-przeszkadzało debilowi  niedouczonemu!!!) . Siedział bancwoł w jakimś utytłanym  za to drogim volvo - szkoda, że go nie stać na myjnię...Kompletny dupek, zero klasy... Wysiadłam - podeszłam do niego i grzecznie pytam "o co chodzi, że tak trąbi, urwało mi się coś i za sobą wlokę?"...nie zrozumiał pizdryk jeden - dalej pokazywał mi bzika. Niestety miał zbyt mało odwagi, żeby podjąć się dyskusji, jak mniemam pojął swój błąd, gdy wysiadłam z auta dzierżąc w dłoni stary, zepsuty zamek gerda (tak na wszelki wypadek, bo nigdy nie wiadomo z kim się w tym kraju ma do czynienia...gość też tak sobie o mnie pomyślał blokując drzwi:)...paru innych kierowców zapomniało odjechać na zielonym w lewo:) Czekali na rozwój wydarzeń lecz się nie doczekali...stary zamek wylądował w bagażniku...

...Ale nie o to zasadniczo się rozchodzi. Chodzi o faceta, który w tvn 24 cieszył się jak baran w styczniu na odwilż, myśląc, że to wiosna idzie...wykształcony człowiek i takie rzeczy. Facet mnie wnerwił wówczas tak, że jak widzę go w tv - natychmiast zmieniam kanał...Ale w sumie nie o to chodzi...bo kurdę chodzi o to, że WKURZA MNIE WSZYSTKO CO SIĘ RUSZA!!!

Wszystko, wszystko, wszystko!!!!

I tak - jeśli zadarza się komuś popsuć dzień głupim zachowaniem (mnie także, nie myślę naiwnie, że jestem święta), to ja postanawiam w tym tygodniu być wredna...jak inni...na każdej linii. No niech k*rwa mać raz wreszcie mam minę obrażonego na cały świat babska - dłużej niż 10 minut...tak...przez cały tydzień niech mam...Mam prawo...

P.S.

I póki mi nie przejdzie...nie mam zamiaru brać w niczym udziału...otorbiam się i znikam na dłużej.

I tego się trzymam-jak zwykle.

 



komentarze (6) | dodaj komentarz

Egipt...z gazowni...

wtorek, 01 lutego 2011 20:20

Pomijając bluzeczkę z napisem EGYPT, w której zimą paraduje czasem moje Berło narzekając, że zimno...cóż, krótki rękawek zimą nie grzeje, to z Egiptem , prócz przeczytanych kilku książek o starożytnym państwie nad Nilem, które mnie fascynowało od zawsze, zbyt bliskich związków nie mam. Nie mniej jednak jakoś się przejęłam sytuacją w Kairze, tym , że gawiedź plądruje muzea...zgroza...zniszczą truchełko Tutanchamona!!! Pomyśłałam sobie jednak w końcu, że nie to truchełko ważne jest a sytuacja społeczna i realne niebezpieczeństwo kolejnego konfliktu na świecie (Ojessu-kanał...nomen omen-ropa znów w górę:(...Pomyśłałam, spojrzałam na tłumy protestujące w stolicy, spokojne zresztą w porównaniu z tym co potrafi wyczyniać tłuszcza w innych krajach tego regionu , przeczytałam doniesienia o brakach w zaopatrzeniu...i zaraz potem usłyszałam kobitkę, która właśnie "odlatywała" do Hurgady, czy  gdzieś tam, na wakacje..."nie boję się, w końcu nasze MSZ nas stamtąd zabierze jakby co!"...tak mniej więcej brzmiały jej słowa...I TU SIĘ ZJEŻYŁAM! Bo jak można być tak lekkomyślnym, żeby ładować świadomie dupsko w tarapaty i jeszcze liczyć na to, że w razie czego PODATNIK zapłaci za bezpieczny powrót do domciu(no bo w końcu kto? Może NBP wypuści krótką serię "złotych egipskich" na wyratowanie osaczonych z zawieruchy?!?)...

Swoją drogą...zdaję sobie sprawę, że nikt tym ludziom nie zwróci forsy , gdy zrezygnują...Nasi jadą , bo żal kilku tysięcy, nie ważne, że tam może być jatka...a inne nacje rezygnują bez mrugnięcia okiem...I myślę sobie, że tak jak się burzy egipska ulica, tak się burzy nie jeden z nas...w duchu (tylko czekać jak zrobi to z innymi na ulicy!)...patrząc na przykład na pierdzielony rachunek z gazowni...i wk**wia mnie fakt, że za taki jeden rachunek z gazowni, jakby się dobrze rozejrzeć po ofertach last minute, też by się można na tydzień do tej Hurgady przelecieć...Tanio...drogo...piekło...niebo...

Czyli - biorąc pod uwagę niebezpieczeństwo odwilży w naszych górach...sytuację polityczną nad Nilem...i j***ny rachunek z gazowni...ferie spędzę w pracy i w domu...zresztą...39,9 mam na zawołanie:) 



komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 23 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  93 672  

Czas jak rzeka...

« luty »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28      

LATO 2013

Polecam...

Niebo...

Patrz, słuchaj, baw się...albo i nie:)

Podziel się

To co w życiu ważne

Co ja robię tu...co ja tutaj robię?

To tylko mój wentyl bezpieczeństwa

Ja???

Eh,...:)

Szukajcie a znajdziecie...

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Spis ludności w liczbach...

Odwiedziny: 93672
Wpisy
  • liczba: 725
  • komentarze: 2518
Galerie
  • liczba zdjęć: 23
  • komentarze: 16
Bloog istnieje od: 3379 dni

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: