Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 272 201 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Hej, Sylwestry!

środa, 31 grudnia 2008 10:17

j.w. - wszystkiego najlepszego w nowym roku - dla ścisłości - 2009! No i mi się nie uchlać przed wystrzeliwaniem fajerwerków, żebyście sobie paluchów nie pourywali, bo ciotka się martwi. Nie będę przypominać R., że onegdaj goniła grzybki z bigosu po podłodze, albo taka np. ja, miałam prane ciuchy z ręki, nie pamietam już z czyjej, przy próbie wejścia do łazienki, bo tam ekipa siedziała w wannie i chlała, i nie mieli mnie w planach ochlewczych zasadniczo, więc mnie olali wodą. Tak przy okazji- silvestris znaczy leśny, chyba, więc leśne ludki, popijajcie, nie zapomnijcie o grzanej, białej kiełbasie, bigosie a w nowy rok koniecznie zjedzcie pączka (tradycja taka). A ja tymczsem zdejme papiloty, poprawie imidz i zabiore sie za siebie, bo mi nawalila klawiatura i nie moge pisac po polsku. NO I APEL WRĘCZ HISTERYCZNY : KOLEGO STSCHECH - bądź porządny od pierwszego, daj odpocząć wątrobie...pa



komentarze (0) | dodaj komentarz

Względny spokój...

poniedziałek, 29 grudnia 2008 14:37
0:-)Święta, święta i za pasem kolejne świętowanie. Kapucha niedojedzona, pierniki zeżarte, gwiazdorom poobjadałam łby, choinka nadal stoi (Poważny do tej pory nie wziął i nie zdzielił nią przez łeb Berła!), dziecko w okularach do pływania obierało sobie pomarańcze z zaśpiewem "no teraz mi nie pryska do oczków", nie śpiewaliśmy kolęd, bo dziecko zatykało uszy przy każdej próbie rozpoczęcia śpiewu. Tak mniej więcej wyglądały moje święta. I się zmęczyłam. Ze zdziwieniem odkryłam,że mimo, że specjalnie nikt się nie brudził, porządnie chodzili wszyscy poubierani a przed świętami wyprałam praktycznie wszystko co się dało, to mam znów ze cztery pralki do prania...?!? Co ciekawe - leży wśród tego prania Jezus Malusieńki z gipsu, z małej szopeczki, która jeszcze w zeszłym roku była a w tym roku gdzieś się zapodziała. Podejrzewam o podrzucenie Malusieńkiego Małą Piękną:) Malusieńkiego nie będę prać, bo by się rozpuścił, położę pod choinką. A tak poza tym, straszne nuuuudy. No i dobrze. Chociaż właśnie słyszę, że rura znów zatkana, więc nieco rozrywki będę miała z przetykaniem:( . I mam do załatwienia masę zaległych spraw, więc posiedzę sobie do bladego świtu...
Podsumowując - Poważny i Berło podzielili się nawet opłatkiem i wygląda na to, że topór wojenny zakopali na czas jakiś w wiecznej zmarzlinie. Niechybnie za długo nie wytrwają bez wojny ale póki co jest spokój...

komentarze (0) | dodaj komentarz

Jest taki dzień...

czwartek, 25 grudnia 2008 19:24
Jest taki dzień, w którym gasną wszystkie spory...

komentarze (0) | dodaj komentarz

Bordello bum bum!

poniedziałek, 15 grudnia 2008 23:48

MAM SZCZERY ZAMIAR WYSADZIĆ TO WSZYSTKO W LUFT!
Dlaczego? Pytanie...
Sama nie wiem...
A w zasadzie...no tak dla przykładu...
Dla zdrowia też,
O!
Dla zdrowia to zrobię i już.
No dobra, żartowałam.
Idę  zapalić:(
Niestety.
Skapitulowałąm.
....
Ale jeszcze tu wrócę, he,he



komentarze (2) | dodaj komentarz

A niech to chudy byk...

niedziela, 14 grudnia 2008 23:34

1. Awaria kompa 26.11. -różnie to bywa: i nowy jest w kawałku , i stary w klockach
2. Awaria auta 29.11. - trwa, część poszukiwana
3. Awaria auta' 30.11. - trwa, nie naprawię, nie-mój
4. Awaria Poważnego 29.11.-nadal, sinusoidalnie się waha
5. Awaria Berła 4.12.-nadal, tendencja spadkowa
6. Awaria kanalizacji - 10.12. - nadal, nieznacznie naprawiona a sedes w korytarzu... 
7. Awaria mojej ossobistej wątroby po winie i nie tylko - 11.12.-12.12.- mogę pić dalej
8. Awaria oskrzeli u Pięknej - 13.12.- po pogłaskaniu kota
9. Awaria w Te-psie SA - do 10.01.09 (cholery jedne!) -szkoda gadać
10. Z(a)wariowałam -stan beznadziejny...i mam to gdzieś, i idę wykorzystać wątrobę!



komentarze (1) | dodaj komentarz

Ba...

środa, 10 grudnia 2008 23:28
"Mama, nie sądzisz, że jestem kudłata?" - tekst córci po rozczochraniu się:)!!!
Tak czy owak bardzo w mieście kolorowo w sensie narodowościowym. Konferencja! Klimatyczna! A uczestnicy (niektórzy) nie mają pojęcia jaką pogodę można zastać o tej porze roku w tej szer.geogr. Widzisz więc Hindusów w sandałkach i Czarnoskórych w skórach baranich na plecach prosto od górala spod Okraglaka...A i nasze lalunie z gimnazjum w mini i białe kozaczki, dekolciki do których przymarzają wisiorki ze srebra. Oh! Się przeziębią, oj!
A ja spadam spać, bo mi powieka waży z pięć kilo.
Jutro idę na balety. Jak dzikus! Dawno nie byłam. Nie wiem jak się zachować. Może się urębam i wykąpię w fontannie? Pewniejsze jest to, że zaszkodzi mi pieróg i będę brała metoclopramid.
Dżisas. Jaka ja stara jestem...

komentarze (0) | dodaj komentarz

2.N.A. ...

niedziela, 07 grudnia 2008 21:24
Odliczanie trwa. Do dziesiątego, do piętnastego, do dwudziestego czwartego, do trzydziestego pierwszego...Do jasnej cholery!

komentarze (0) | dodaj komentarz

Baza ludzi umarłych...

piątek, 05 grudnia 2008 20:44
Taki był film kiedyś ze słynnym cytatem "nie wypinaj dupy jak się modlę". No i racja, nie wypada. Tymczasem moje dziecię poszło spać o 19.30. NIEBYWAŁE. Berło też śpi, Poważny na spacerku z psem, który nie szczeka. A ja tu słyszę znów głosy i chrobotania. Głosy pewno z radia lub tv (u Poważnego) a chrobotania z licznika gazowego. Wkurza mnie to ostatnie!
A teraz właśnie dostałam smsa od Agnieszki Włodarczyk, która twierdzi, że kiedyś była moją ulubioną gwiazdą na lodzie i mogę wygrać 60 tys. jak wyślę za złotówkę smsa. Kuszące. Ale to właśnie ja, Pani Agnieszko jestem gwiazdą na lodzie. I może Pani wysłać mi 60 tysięcy a taki przelew kosztować będzie Panią najwyżej złotówkę. Zapewniam, że po takim zasileniu konta nie będę już na lodzie. I Pani znów będzie miała całe lodowisko tylko dla siebie.Z góry uprzejmie dziękuję i polecam się:)
Przy okazji, moje auto ze strzaskaną skrzynią biegów mimo wszystko jeździ. A myślałam, że tylko Skody mają duszę?!
Cóż, grudzień to magiczny miesiąc i wszystko może się zdarzyć.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Kryzys zmienia się w katastrofę...

wtorek, 02 grudnia 2008 21:36
Złoty się zdewaluował. Za dwie dychy najwyżej można się lekko upić, ewentualnie nalać do baku 5 litrów paliwa, no może jeszcze 10 chlebów czerstwych kupić. W tv leci jakiś amerykański koszmarek o szarańczy, która ich napadła chmarami, biegają, wrzeszczą, ofiary w ludziach w Ohio. Uwielbiam jak na końcu prezydent odzywa się do narodu ze łzami w oczach "fenks god-narodzie wspaniały amerykanski-daliśmy radę". A teraz stado kieruje się na Indianę, mam nadzieję, że nie na Jones, bo bardzo go lubię. "Ofiary są konieczne", tego za wiele, zmieniam kanał. Taa-a tu 4 facetów w źle dobranych krawatach pierniczy o przepraszaniu drugiej osoby w państwie przez pierwszą osobę w państwie. I wszyscy gadają naraz! Dżizas...Wracam do "ofiar koniecznych" lepiej. No i oczywiście mała dziewczynka i tatuś szczebioczą przez telefon. Tatuś tropi szrańczę. Bye.
Jeszcze tylko popracuję, udam Gwiazdora i zwinę list do niego z parapetu mojej córeczki, posprzątam nieco, padnę na pysk i skonam. Bo ja jestem skonana a Poważny z Samych Swoich, ponieważ w gnojoskokach paraduje po korytarzu i zaraz go zadźgam...
R., C., G., - drogie Panie - faceci się z czasem lasują.
A tacy ładni byli, amerykańscy...
P.S.
A Lechu 25 lat temu dostał Nobla!

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


niedziela, 19 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  93 608  

Czas jak rzeka...

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

LATO 2013

Polecam...

Niebo...

Patrz, słuchaj, baw się...albo i nie:)

Podziel się

To co w życiu ważne

Co ja robię tu...co ja tutaj robię?

To tylko mój wentyl bezpieczeństwa

Ja???

Eh,...:)

Szukajcie a znajdziecie...

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Spis ludności w liczbach...

Odwiedziny: 93608
Wpisy
  • liczba: 725
  • komentarze: 2518
Galerie
  • liczba zdjęć: 23
  • komentarze: 16
Bloog istnieje od: 3375 dni

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: