Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 263 348 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Hm,...

piątek, 21 października 2011 21:01

Poważny założył moją kurtkę i wyszedł z domu...po chwili wraca...

Mała Piękna do Poważnego :"Tata, gdzie byłeś?"

Poważny do Małej Pięknej :"W bagażniku po chleb"

Mała Piękna :"To po co się tak wystroiłeś?!?"

Poważny :(o_o)

...

 



komentarze (11) | dodaj komentarz

Według ankiety...

czwartek, 20 października 2011 16:54
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (0) | dodaj komentarz

Wywala mi frustracja...

niedziela, 16 października 2011 19:58

UŚMIECHNIĘTE GAZETOWE "TELEPRACOWNICE" Z DZIECKIEM PRZY PIERSI TO BZDURA I
BEZCZELNE KŁAMSTWO!!!!

Gie, za przeproszeniem można zrobić przy siedmiolatce , która co dziesięć
minut wraca z ogrodu a to z psią kupą przyklejoną do buta , a to ze skaleczonym
palcem a to z tym a to z tamtym. A totalna porażka, to próba pracy z
"dzieckiem przy piersi", krótko po macierzyńskim...Jak kobieta
umierająca ze zmęczenia, na okrągło zaabsorbowana dzieckiem, któremu zresztą w
każdym wieku należy się troska i zainteresowanie, ma wydajnie pracować...?

Jak długo niemowlę zdzierży kupę w pieluszce , gdy mama zajęta jest konsultacjami z
szefem? Ba, jak szef zniesie brak skupienia nerwowej matki (bo pielucha pełna i
dziecię kwili...czerwone na buźce od szlochu), na tym o czym własnie peroruje
swej pracownicy...

Powiem tak: do kłamliwej akcji "różowej wstążki" (brak miejsc do
onkologów często już we wrześniu i gigantyczny czas oczekiwania na wizytę odstraszający chętne zapewne do zbadania się pacjentki i pacjentów) i róznych akcji prozdrowotnych z cyklu
"zgłaszaj się do lekarza i rób sobie analizy" (ilu lekarzy domowych regularnie
kieruje swych pacjentów na badania kontrolne?) dodaję hasła ropowszechniane
przez media zachęcające świeżo upieczone mamy do pracy z dzieckiem na ręku!

Wywala mi frustracja jak wulkan dodatkowo przy koszmarze ze znalezieniem miejsca w żłobku czy przedszkolu...Jak nie masz zdrowej na ciele i umyśle Babci i Dziadka, wolnej od zawodowych obowiązków a chętnej do pomocy...poniosłaś klęskę zawodową...a co za tym idzie wpędzisz swą rodzinę w ruinę finansową...Że co? Że nie pieniądz najważnieszy? A i owszem, do momentu, gdy przestaniesz płacić rachunki za gaz, wodę i nie będzie Cię stać na dotrwanie do "pierwszego"...a do drzwi zaczną pukać panowie pragnący tylko Twojego licznika gazowego:) Zabawne, co? A jak wytłumaczyć dziecku, że nie może jak większość klasy chodzić na tańce, bo nie stać...smutne oczy dziecka...bezcenne...?

Wywala mi frustracja , gdy w szkole Małej Pieknej zrobiono podjazd do wózków (i dziecięcych i inwalidzkich) i wyłożono schody w wejściu takim materiałem, że wywijanie orła na suchym przychodzi z łatwością...No i po co zresztą ten podjazd jak dalej ani rusz, bo na wysoki parter i tak wiodą schody...bez ułatwień i podjazdów!!!

Absurdów i iluzorycznych działań można by mnożyć tysiące...

I wiecie co? Coraz częściej mam ochotę powiedzieć temu krajowi o ponad tysiącletniej historii - adieu! Nie chcę więcej tyrać tutaj na podatki...bo nie warto...Dojrzewam do tej decyzji jak śliwka w sierpniu...już prawie jestem gotowa...

I mam ochotę krzyknąć : "kraju mój umiłowany...pocałuj mnie w czwórę!"



komentarze (2) | dodaj komentarz

Mitologia...

sobota, 15 października 2011 19:49

Cóż...Kreon był...był...jeden rządził w Tebach a drugi w Koryncie. Greccy diabli wiedzą czy w tym samym czasie czy nie...U mnie rządzi Kreton...chociaż niektórzy złośliwcy twierdzą , że Kretyn...Kreton zwany Kretynem działa bez ładu i składu...Wszyscy mu się poddali włącznie ze mną...nawet moja osobista Paranoja mi już nie pomaga...domyślam się , że wraz z tym kretynem Kretonem weszła w układ i robi mi zwyczajnie koło pióra...Bo jest tak:

1) Berło ożywiło się przed wieczorem i pali w piecu...po czym zapomina dorzucić i wyzywa mnie, że zgasło...

2) Mała Piękna z kolegą rzucają się kulkami z papieru...bo chcą już zimę...zdemolowali pokój...

3) Poważny, który ma na drugie Małomówny od wczoraj milczy jak zaczarowany...na własne zyczenie...

4) Ja osiągnęłam stan nirwany po dwunastogodzinnej pracy przy kompie i zasadniczo mało mnie to wszystko obchodzi...a powinno, bo:

...pomijając rzezcz jasna problemy zasygnalizowane w pkt.1 i 2, to już pkt.3 jest ewidentnie dziełem Kretona, na bank...

Wredna jestem, wredna szowinistyczna damska świnia!?!

Jestem...stąd ankieta...

 



komentarze (4) | dodaj komentarz

Że skrobnę...

piątek, 14 października 2011 19:28

Na balkonie w ubiegłym tygodniu przewiało kol.D., kol.G oraz mnie...Koleżanka G. się trzyma , kolega D. i ja się pochorowaliśmy...czosnek, lipa, cytryna, miód...mam zgagę:(. W domu bywa i 14 st.C przed południem, mam gaz ale nie zamierzam go użyć. Za to drewno "poli sie jak cholera"...A ja walonki, cztery warstwy przyodziewku plus polar zakupiony w pamiętne wakacje 2010 , w czerwcu nad Bałtykiem...duło jak na Antarktydzie...Poważny dla rozgrzewki drewno tnie , Berło dla rozgrzewki drewno dokłada do pieca a ja dla rozgrzewki papę na nich wydzieram...I tak mija dzionek za dzionkiem, jesień się rozkręca, drzewa łysieją...a jedyna stacja radiowa, która na moim roboczym radyjku daje się słyszeć , to radio EMAUS (e-maus;)...Radio tego dyrektora od gorących źródeł, mimo, że podobno daje się odbierać nawet na wiklinowym koszyku z kawałkiem drucika na szczęście do mojej kanciapy pod schodami sie nie przebija...

...i nikt mnie juz chyba nie lubi...omijają mnie łukiem szerokim...jedynie jakaś zabłąkana mucha mi tu towarzyszy, co chwilę siadając mi na kubku i okularach...nie wiem, może chce pogadać? Ale jaki jest język muszy? Bzz...bzzz...bzzz...nadaję...chyba ją obraziłam , bo sobie poleciała do Berła...nieszczęsne zwierzątko...

Szarpie mnie nera...i te sentymenty... , idę się połozyć...

 



komentarze (2) | dodaj komentarz

Cisza jest...

niedziela, 09 października 2011 8:05

Wiadomo jaka, bo aż strach pisać jaka...Nie mniej jednak taka cisza jak ta, bardzo mi odpowiada...Jakby ICH w ogóle nie było... Wypowiem się też po cichu...Boję się jedynie o Berło, bo ta ozór ma niewyparzony i jeszcze gotowa tę ciszę zakłócić...I w związku z ciszą nic więcej nie napiszę...

Naprawdę

 



komentarze (2) | dodaj komentarz

2.10.11...29 stopni w słońcu...

niedziela, 02 października 2011 23:14

No cud ta pogoda! Ku potomności robiłam fotografie Małej Pięknej w letnim przyodziewku, w ogrodzie...cyfrowo, z datą, żeby uwierzono w fenomenalną letnią pogodę 2.października. W 1998 początek października przywitał nas deszczem ze śniegiem...a ja na przekór pogodzie kupowałam sobie na pocieszenie jakąś wodę toaletową o nazwie Indian Summer...Presley? Chyba...Niebo wieczorne do tego tak piękne, że gdyby nie te komary, to mogłabym spędzić pod nim pół nocy...no i gdyby nie pobudka o 5.oo...Tydzień minął za szybko...w tym dwa dni na kacu;) Nie te lata! Kilka kieliszków wina nie tyle, że zwala mnie z nóg, co przyprawia o przykry, ćmiący ból głowy...A kiedyś...eh, szkoda gadać...Przy tym wszystkim kompletnie nic nie ma w telewizorni...chociaż mało oglądam, to przynajmniej raz w tygodniu mogłoby mnie przykuć  do ekranu jakimś ekstra filmem albo reportażem...nic...morda za mordą...gadająca głowa za gadającą głową...prasa papierowa i ta elektroniczna nie lepsze...tytuły mierne...nawet nie chce się zerknąć co się pod nimi kryje...no poza wiadomościami sportowymi...nie wiem skąd się to tym dziennikarzom bierze...zresztą mniejsza o to...przeczytałam od dechy do dechy doniesienia pod elektryzującym tytułem "Zabójcza końcówka Juve.Milan na kolanach!"...i jestem ukontetntowana ...

Tymczasem zwijam stragan i zmykam w pielesze...Jutro też jest dzień...dzień jak co dzień...

 

 



komentarze (3) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


piątek, 18 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  92 477  

Czas jak rzeka...

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

LATO 2013

Polecam...

Niebo...

Patrz, słuchaj, baw się...albo i nie:)

Podziel się

To co w życiu ważne

Co ja robię tu...co ja tutaj robię?

To tylko mój wentyl bezpieczeństwa

Ja???

Eh,...:)

Szukajcie a znajdziecie...

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Spis ludności w liczbach...

Odwiedziny: 92477
Wpisy
  • liczba: 725
  • komentarze: 2518
Galerie
  • liczba zdjęć: 23
  • komentarze: 16
Bloog istnieje od: 3282 dni

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: