Bloog Wirtualna Polska
Są 1 202 742 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Siwy łeb...

sobota, 23 lipca 2016 16:32

Otrząsam się powolutku ale dość skutecznie z pyłu, który już opadł.Czas teraz drążyć skałę.I tak sobie płynie świat.Ktoś kogoś porzucił,wrócił,ktoś komuś w pysk dał,inny ktoś zrozumiał,na chwilę , dwie.Ważne, bardzo ważne. Nie wypalam już wzrokiem dziur w pancernej stali.Nie wiem Kto, anioł stróż albo mój instynkt samozachowawczy wziął się za mnie.

Mam to:

-przyjaciół - podła nie dzwonię-ale kocham Was,wybaczcie milczenie,nie będę Wam truć,macie dość swojej mitręgi,a ja mam tak mało czasu, że tylko łbem w mur,chcę wszystko rzucić...chcę tego wszystkiego od Was znów słuchać,opłakać,wyśmiać,zapić...

-nadzieję - paranoiczną, bo nic nie może wiecznie trwać-ani złe , ani dobre a nic się nie kończy,nie zaczyna, wszystko się przenika,zmienia...

-milczenie - złoto, które teraz kocham pasjami, i którego szczerze nienawidzę-nie raz-nie dwa

-logikę - umarłą przed wiekami, chodzę na jej grób

-niecierpliwość- biorę jak leci,plewy out,często się mylę-cóż,życie, nie ma to znaczenia , plewy depczę

-plan-do realizacji bez szarpania, na fali, pod falą-jak się uda,to się uda- przemeblowanie czas zrobić i porządki,żeby nie bolało mnie za bardzo,bo nie mam specjalnie sił się bić.Chęci też nie.Chodzi o mnie wreszcie do diabła!

-żal też jednak mam.Sama do siebie-za niepotrzebnie wylewane łzy,że chciałam,próbowałam, dawałam z siebie wszystko, wszystko o mur-obojętności,może zażenowania,gdy ktoś patrzył na mnie, może w duchu się śmiał-to było poniżające,przykre i tkwi.Też mam serce.I czekałam jak idiotka, na Godota.Bez sensu. Godot może też może żałować.

-za mało czasu,żeby cokolwiek więcej zmarnować, dość by jeszcze coś zmienić

BASTA! Mówię.

p.s.

Nie, nie myśl,że to klimakterium.Bo nie! 

 



komentarze (5) | dodaj komentarz

Doopa

piątek, 24 czerwca 2016 18:34
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (3) | dodaj komentarz

Dossier : Validol, czyli Poczet wiernych czytaczy cz.1.

czwartek, 09 czerwca 2016 22:08

1)Kim jest?

2)Co robi?

3)Gdzie mieszka?

4)Hobby?

5)Zawód?

6)Wiek?

7) Poziom szajby?

8)#$%^&*()_+":><?

ad.1) Nim

ad.2) Grabi

ad.3) Wiem ale nie powiem

ad.4) Grabienie

ad.5) Nie zawodzi

ad.6) Słuszny

ad.7) Właściwy

ad.8) *&^%$#$@#%&&<>!

 

 

 



komentarze (4) | dodaj komentarz

"To jest...

wtorek, 07 czerwca 2016 19:21
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (7) | dodaj komentarz

Kara...

sobota, 04 czerwca 2016 0:59

Bo cukier. Chociaż go nie lubię. Nigdy nie lubiłam...Przynajmniej wiem, dlaczego zapominam,nie mogę się skupić, zasypiam za kierownicą, przy biurku i czasami nie mogę się obudzić...i boję się zasnąć...i jest mi zimno...i nie mogę czasami podnieść z podłogi ołówka...

I jakoś mi z tym nie po drodze. Przynajmniej dopóty, dopóki się nie zaprzyjaźnię z pompą, lancetami, paskami i całym tym chooyowym osprzętem...

I nie przyzwyczai się niezwykle "empatyczny" Poważny...nie przestając zadawać pytania : "Po co to urządzenie kupiłaś? Przecież można iść do laboratorium!" ...pięć razy dziennie, misiu, pięć razy dziennie...? 

Ty nie wiesz.Poważny nie kuma...A mi smutno.Bo to nie wszystko...i jedno drugiemu przeszkadza i nie jest moje, nie chcę tego...nie umiem tego okiełznać.

I tak słodko a właściwie gorzko, bo zasypiam...mija sobie czas.Prawie nie pamiętam marca i trzech tygodni kwietnia...strasznie dużo zawaliłam. Teraz to odkrywam z przerażeniem... Nie ma usprawiedliwienia... Nawet, gdyby mi ścięto głowę...Nie chciałam przecież...Ale tego nie odpracuję, nie ma szans na razie...Moje ciało i mój umysł chciały tylko spać...I Berło , które było tak chore, że spanikowałam...uff...minęło co najgorsze...

Wiesz, chciałbym się znów śmiać. Sarkastycznie, cynicznie, z dystansem? 

Nie, po prostu śmiać...zapomnieć i przejść do porządku dziennego. I nie zasnąć przy tym , i pamiętać...

Tak, dziś mi jest źle. Tak naprawdę, na zimno, po raz drugi od miesiąca...bo zaczynam to składać...

 

 



komentarze (8) | dodaj komentarz

Nie!

poniedziałek, 30 maja 2016 7:33
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (0) | dodaj komentarz

Wunderwaffe

sobota, 16 kwietnia 2016 10:06

Sen.

Kapitulacja.

Tym razem nie będzie fazy wojny błyskawicznej, którą wywołuje moja wściekłość.

Wreszcie po 18 latach zatarły mi się silniki.

Nie-dzia-łam.

Basta.

Nie nadaję na żadnej fali.

Nie muszę.

Nie chcę.

Nie potrzebuję.

Nie-czu-ję-nic...

 

Zeszłam z barykady.

 

 

 



komentarze (11) | dodaj komentarz

Egzystencja...

poniedziałek, 04 kwietnia 2016 17:50
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (0) | dodaj komentarz

Politycznie czyli Dupa-Jasiu

sobota, 19 marca 2016 13:08

Wiem, że mogą mnie wsadzić ale mam to w dupie. Koszt mojego utrzymania w zakładzie karnym jest taki, że szacuneczek - koło 100,- PLN/dobę. Ja taka rozrzutna być nie mogę, bo do tej stówy na osadzonych muszę się dokładać i nie ma zmiłuj. 500+ / msc mojego pacholątka nie obejmuje. Ale też mam to w dupie. Ja nie chcę nic od państwa polskiego , prócz tego, żeby z moich podatków nie wypłacały sobie pensji takie indywidua jak Panna Krysia czy  Człowiek z Drabiny. No i reszta ekipy z tego samego gniazda (hmm...szukam właściwego zwierzątka...nie znajduję), z tego samego nie gniazda a chlewika. Innych "sportowców" pominę milczeniem z szacunku do Urzędu. Konstytucja mnie do tego zobowiązuje. Chociaż o miłośnikach białego szaleństwa mogę nie mieć kulturalnego zdania. Owszem paranoiczne to ale cóż, taki jest przekaz mojego bloga - paranoja domowa. Nie dość , że mam ją w domu, to jeszcze powietrze na zewnątrz zaczyna przypominać bagienny opar...Człowiek z Drabiny ma zastąpić Człowieka z Nadziei, nad obroną narodową czuwa gość , który roztrzaskanie się w  55 tonowego statku powietrznego o wrzecionowatym kształcie kadłuba w wyniku wybuchu , udowadnia eksperymentem na parówce wybuchającej w mikrofalówce (nie wiem czy wziął cienką czy grubą i w jakiej osnowie, lecz parówa jak to parówa- mięso jak w pysk strzelił choć też kształt ma wrzecionowaty-jedyna zbieżność), konie warte miliony hodują hobbyści , wszędzie rodzina na swoim, no kraj mlekiem i miodem płynący. Kraj obrażony na wszystkich, zakopujący się w grajdole, w czambuł potępiający zachodni kapitał, który go wykupił a jednocześnie po cichu sprzedający Krzyżakom (znienawidzonym przede wszystkim) obligacje , żeby móc jakoś przetrwać do jesieni, gdy nowy budżet padnie na ryj i się roztrzaska jak ta parówa w mikrofalówce, tak że nie będzie czego zbierać a syf będzie się skrobać ze ścian długie lata zdzierając pazury aż do krwi.

Pożyjemy, zobaczymy ale prawdopodobnie czekać za długo nie damy rady. Jeśli zaś cztery lata będziemy cierpliwi, to powtórzę za Piłsudskim "naród wspaniały tylko ludzie qrvy" .

I dupa blada.

I tego się 3mam jak zwykle.

 

 

 



komentarze (2) | dodaj komentarz

Poruta...

niedziela, 22 listopada 2015 13:09

W ubiegłą środę dotarło do mnie, że zbyt rzadko wychodzę "na miasto" , żeby mieć do czynienia z nowoczesnymi technologiami...A było tak. Zabrałam Berło i pojechałam pod wieczór odwiedzić w szpitalu Siostrę Berła,moją Ciotkę rodzoną zwaną Niuchą. Podchodzę do recepcji i pytam rejestratorek, którędy do windy-tędy-dziękuję, idziemy, wsiadamy. Winda nowoczesna, jakich nie lubię , cała od środka jak puszka sardynek, dwoje drzwi w niej , żeby z jednej i z drugiej strony można było wysiadać...naciskam piętro nr 7...po kilku sekundach otwierają się te drugie drzwi, wysiadamy. Szybko poszło, łał, pieniądze podatników nie idą na pierdoły, dzięki Bogu, bo już mnie dopadała klaustrofobia. Ale jak to w szpitalach, korytarz , z pińcet zamkniętych drzwi, wszystkie równe, więc dzwonię do Ciotki Niuchy i mówię, że już jesteśmy i dokąd teraz mamy iść? Ciotka kazała nam zostać przy windzie, bo po nas przyjdzie, żebyśmy się nie błąkały. Czekamy, jacyś ludzie idą korytarzem i wychodzą przez drzwi prowadzące na dach ...za chwilę jacyś ludzie z tego dachu wchodzą do środka...tymczasem dzwoni Ciotka :

- Nie ma was przy windzie!

Ja : - Jak to nie ma, stoję jak stałam przy windzie, na tym  korytarzu, który na dach prowadzi..

Ciotka : - Na dach? Na którym piętrze wysiadłyście? Na siódmym?

Ja : -Tak, na siódmym...na dach, wchodzą i wychodzą, wiesz co, zadzwonię za chwilę ja, bo coś przerywa, jestem przy windzie, może z drugiej strony ciociu jesteś, bo ta winda ma dwoje drzwi na przestrzał, idę na drugą stronę korytarza...

No i poszłyśmy, za jakimiś ludźmi, którzy właśnie z tego dachu weszli, skręcamy z tego korytarza w prawo a tam...jakaś recepcja i TE SAME BABY, które  na  dole siedziały !!!???!!! 

Miałyśmy z Berłem takie miny, że trzy rejestratorki na nasz widok parsknęły gromkim śmiechem...

-Panie wysiadły drugimi drzwiami z windy zamiast jechać na górę :-P !!! 

Ja - Jak to...przecież...ludzie jacyś...aaacha...?!?

...i chciałam nawijać, że przecież tu z dachu wejście jest ale w ostatniej chwili zorientowałam się, że to jednak jest wejście z ulicy, którym z Berłem weszłyśmy...

Ciotka  : dach jest nad dziewiątym...

 

 



komentarze (8) | dodaj komentarz

Październik

czwartek, 01 października 2015 12:15

Lato? Gdzie się podziało? Jakby wcale go nie było. Znów jesień. Do 25 roku życia czas płynie wolno. A po 25 urodzinach gna, jakby się latało F-16. I nie da się tego ustrojstwa spowolnić, do jasnej cholery!

No ale cóż, jakoś trzeba sobie z tym radzić. Próbuję od dekady i goovno mi z tego wychodzi. Wciąż jestem z czymś spóźniona. A to z jednym dwa dni, a to 3 godziny a to z innymi sprawami nawet kilka lat. 

Ale w tym roku , dokładnie dziś, postanowiłam nie spóźniać się z zakupem węgla na zimę. Bo potem ani forsy ani czasu. Głównie : "ani forsy". No i ciężko zarobione sianko puszczę z dymem płonącego węgla... A wolałabym to wydać na same przyjemności:) Chociaż z drugiej strony...czy to nie przyjemność siedzieć w ciepłym domu? 

I tego się 3mam jak zwykle. Bo jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.



komentarze (5) | dodaj komentarz

Ryba w Zakopanem...

wtorek, 11 sierpnia 2015 13:10

A ponieważ empatyczna jestem i towarzyszę jej duchem w podróży i nieco ciałem chcę być tam z Nią także, to kupiłam puszkę pasztetu podlaskiego...nasze żelazne racje żywnościowe na każdą tatrzańską eskapadę ;)



komentarze (1) | dodaj komentarz

Czwartek i miód na ciało i duszę...

niedziela, 24 maja 2015 10:34

W czwartek dostałam w prezencie coś, czego nigdy bym się nie spodziewała...dzwonek do furtki, przed nią stoi młoda dama i mówi, że przysłała ją moja kuzynka z niespodzianką...dama wyciąga ogromną walizę...i kwadrans później...masuje, masuje, masuje...

Godzinę byłam w raju:)

I w przyszły czwartek też będę...

I uważam, że jest to rewelacyjny prezent...najlepszy jaki w życiu dostałam, tylko mój, tylko dla mnie...wielka frajda...

A mojej kuzynce dziękuję za dobre serce:)

Przy okazji...mina Poważnego, gdy się dowiedział, była bezcenna...mam nadzieję, że się baranowi głupio zrobiło, że takiej fantazji, żeby żonie sprawić nieco relaksu nie ma...i chyba mieć nie będzie. (Sory, musiałam se jadu upuścić).

 



komentarze (3) | dodaj komentarz

Uff...

wtorek, 05 maja 2015 7:01
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (2) | dodaj komentarz

Czasem bajkę myślę...

czwartek, 02 kwietnia 2015 22:42

Zamknęłam oczy...i myślę czego ja właściwie chcę...i chcę jak kobieta, każda czasem chyba, chcę mieć coś nowego, przyziemnego, dla przyjemności, dla siebie...płaszczyk na wiosnę, czerwony, szal, jedwabny, lekki, jak perła biały, buty z wysokim obcasem, który się nie zniszczy od sprzęgła...i jeszcze chcę, żebym mogła pójść do kawiarni, wypić capuccino i koniak, i żebym nie musiała patrzeć nerwowo na zegarek...o i zegarek też bym chciała, moj ulubiony, który się zepsuł już dawno...i ściany znów czyste, podłogę inną niż w psiej budzie, kuchnię, w której codziennie rano nie będę się czuła jakbym przeniosła się 35 lat wstecz, fryzjera raz na dwa miesiące, żeby ukryć siwe włosy, bo mi za bardzo przypominają te chwile, w których się zaczęły...i człowieka, który mnie rozumie bez słowa i nawet jeśli jest znużony, nie mówi -innym razem- albo -weź się w garść...wiem, wiem człowieki, że Was mam...i wiecie, że Wy, których Was mam, po prostu jesteście, moi jesteście. Nie dam rady, to przyjdę, usiądę na progu bezpiecznie pod Waszymi skrzydłami  pomilczeć...

Chcę zwolnić tempa, nie z lenistwa ale z tęsknoty za dawną mną...kiedy miałam kawałek siebie dla siebie, mój własny kawałek czasu, prócz czasu na sen...nie wolno mi...

 



komentarze (11) | dodaj komentarz

Mazel...

piątek, 13 marca 2015 16:40
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (3) | dodaj komentarz

Trąd...

poniedziałek, 09 marca 2015 15:19

Grupy wsparcia = współczesne leprozorium , gdzie wypycha się najbliższych, którzy potrzebują pomocy...wszelkiego rodzaju grupy wsparcia, dające złudzenie bliskości...bezpieczeństwa...w zależności od rodzaju twojej szajby, od pomocy przy uzależnieniu od sera turek czy pocztówek z Nowego Sącza po podbite oko... 

Tak mnie naszło.



komentarze (1) | dodaj komentarz

skajp...

piątek, 06 marca 2015 9:43

"Witam, jest to Evans morris
Mam nadzieję, że robisz dobrze teraz i mając miły czas teraz. Właściwie jestem nowego członka tutaj i uważam, że Twój profil bardzo ciekawe. Chciałbym, aby zapoznać się z Tobą. Ja też chciałbym wiedzieć więcej o Tobie, a zobaczymy, co przyniesie przyszłość dla nas."

...dostajesz taką wiadomość na skajpie i chcesz dać w ryj dać.
A to nie pierwsza...nękają mnie od kilku miesięcy :

"Jak się masz? Mam nadzieję, że zabawy z tobą? Cóż, mam na imię James. Jestem z miasta Arizona w USA. Jestem żołnierzem z 3. Dywizji Piechoty z armii Stanów Zjednoczonych. Masz bardzo ładne imię, i chciałbym, żebyśmy wiedzieli nawzajem. Mam nadzieję, że nie jesteś zły? Cóż, jeśli jesteś w dobrym nastroju, to będzie przyjemność poznać. Gorący pocałunek !!!"

"Enter a message to introduce yourself.Nazywam się oficer Steve z United państwa Ameryki szukam żony i chciałbym wiedzieć więcej o Tobie, jeśli nie masz nic przeciwko, ale uważam również, że potrzeba dwóch osób przyczyniających się do związku, aby to działało. Nie spodziewam się, kobieta, być sługą mi spędzać cały swój czas pracy i czyszczenia; Uważam, że jest dawać i brać w związku, i zdaję sobie sprawę, że czasami jest to bardziej wygodne dla mnie zrobić pranie Napisz do mnie na mój prywatny e-mail: stevehillman3@hotmail.com"

 

Może wytoczyć w USA proces o stalking i zgarnąć trochę kasy? ;)



komentarze (6) | dodaj komentarz

Równo-waga...

niedziela, 01 marca 2015 8:31
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (9) | dodaj komentarz

NIE!

niedziela, 22 lutego 2015 8:17
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (2) | dodaj komentarz

IQva mać, no!

środa, 11 lutego 2015 12:25
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (7) | dodaj komentarz

Poniedziałkowe marzenie...

poniedziałek, 09 lutego 2015 7:32
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (1) | dodaj komentarz

44-45

niedziela, 01 lutego 2015 16:45

Obsesja cyfr i porachunki z samą sobą

Bo to co we mnie siedzi naprawdę...eh, pomyślę o tym jutro, jak Szkarłat.

 



komentarze (16) | dodaj komentarz

Dziś rano...

niedziela, 18 stycznia 2015 20:00
Zaspałabym ale obudziło mnie Berło, które na pontonie takim jak dzieci mają z takiego cieniutkiego tworzywa przezroczystego z niebieskim dnem zapalała sobie zapałką papierosa...Mamaaaa- wypalisz dziurę pójdziemy na dno! Ja przy tych wiosłach , Berło w bikini w kolorze blue w białe kwiatki za mną na tym pontonie z tą fają , płyniemy po moście, z tego mostu wpływamy na Wartę i w górę rzeki chcemy do domu się dostać, bo na Piastowskie przypłynął ogromny liniowiec , coś jak Queen Mary...no i tak to rondo było zablokowane, takie tłumy gapiów, że utknęłam tym peżotem na moście Królowej Jadwigi i wyciągnęłam z bagażnika ten ponton, żeby do tego domu jak najszybciej się dostać...a woda była taka piękna czysta , zieloniutka...
 


komentarze (8) | dodaj komentarz

Cha cha cha hi hi hi...

niedziela, 11 stycznia 2015 0:58

A co jest?

Norwid, po prostu Norwid.



komentarze (3) | dodaj komentarz

Jak głuchy z głuchym...

piątek, 09 stycznia 2015 11:12

Kilka dni temu...

Ja: "Pamiętasz tego starszego pana, tego ministranta, miał 88 lat, umarł wczoraj na Mszy..."

Poważny : "Na wszy?!?"

 

Wczorajsza nocna rozmowa matek dwóch...z której jedna jest matką  a druga córką i matką...a ta pierwsza też i babcią, no i córką w końcu też. Jakby się dobrze przyjrzeć , to również obie jesteśmy wnuczkami,ciotkami, siostrami a nawet macochą...taki w nas drzemie potencjał! (...chociaż może, to jest schizofrenia)

Ja : "Martwi mnie ta wichura, mamo."

Berło : "A masz makaron?"

...

Poważny stracił swój absolutny słuch przez mocne uderzenie. Berło...cóż , ja też się starzeję. Nie mniej jednak usłyszeć kurę a nie wichurę , że o wszach nie wspomnę...lubią zwierzątka, po prostu...

I tego się trzymam, jak zwykle...



komentarze (4) | dodaj komentarz

Nie marudzić...

sobota, 03 stycznia 2015 11:25

Postanowień Noworocznych nie robię. Bo są bez sensu. Bo co znaczy NOWY ROK? Nic...nic się nie kończy, wszystko się przenika. Tu i teraz JEST. Przyszłość może być a może jej nie być. Poza tym, może jestem w wieloświecie, może robię poprawki do tego co ma być według mnie teraz a co ja tam już wiem, że nie stało się tu, chociaż lepsze jest wrogiem dobrego. Paranoja? Możliwe...;) Możliwe,bo jesteśmy złożeni z energii...

Cieszę się chwilą. Pokornie, żeby mnie zbyt nie bolały upadki a cieszyły wzloty...każde, nawet chwila czasu na kilka stron książki, wolność, która się objawi w filiżance kawy wypitej z przyjacielem, słowach : "3maj się", bo one naprawdę wiele znaczą...nawet nie wiesz jak wiele...

 

 



komentarze (5) | dodaj komentarz

Pominęłam Święta...wirtualnie. Tylko.

sobota, 03 stycznia 2015 11:03

I nie dlatego, że nie pamiętałam...hasła zapomniałam. Ale wszystkich pamiętam, nadal i szanuję i dziękuję za kartki , życzenia i dobre myśli.

Do Trze(c)h Króli trwają, tak uważam...

Więc Wszystkim Wam przesyłam Najlepsze Bożonarodzeniowe i Noworoczne życzenia - pomyślności, zdrowia i dostatku. 



komentarze (2) | dodaj komentarz

Dzieci, eh, te dzieci:)

środa, 19 listopada 2014 11:49

Dziś. Brat Berła rozbawiony oświadczeniem swej 3-letniej wnusi;) :

On : I jak było wczoraj w teatrzyku?

Ona : Fajnie! Tylko Jasiu brzydko mówił i pani była bardzo niezadowolona!

On: A to łobuz z tego Jasia!

Ona : Dziadziuś, nie mówi się łobuz...i "kurwa" też się nie mówi!



komentarze (6) | dodaj komentarz

Strefa zero...

wtorek, 07 października 2014 10:08

Jest tak źle, że nie jestem w stanie normalnie funkcjonować.

Koniec nadawania.



komentarze (6) | dodaj komentarz

Pusz de baton...

wtorek, 30 września 2014 9:54

#ówno! Jestem automatem bez guziczka "START"...gdyby tak mnie ktoś mógł znów wprawić w ruch...Co za stagnacja:/

Guziczek "STOP" się zaciął, po prostu...



komentarze (4) | dodaj komentarz

XX + XY...równanie z niewiadomą...

sobota, 09 sierpnia 2014 9:56

XX

1. Radość

2. Szczęście

3. Bezpieczeństwo

4. Codzienność...trudna=piękna...

5. Poświęcenie...za bardzo=trzeba...

6. Tolerancja

7. Oddalenie

8. Smutek

9. Niedowierzanie

10. Wściekłość

11. Wybaczenie - RAZ

12. Radość

13. Szczęście...?

14. Zaufanie...?

15.  Spokój...niepokój...?

16. Prawda...?

17. Samotność...

18. Bezsilność...

19. Nadzieja???

20. Rachunek zysków i strat...

21. Kalkulacja...

22. Rozpacz...

23. Wrzask...

24. Lęk...

25.. Łzy...

26. Cios...

27. Dlaczego...wiem...nie wiem...nie rozumiem...

28. Nie zabijaj...zabijasz...ja zabijam? 

29. Tak , ja , chyba na pewno ja, skoro tak powiedziałeś...

30. Pustka...

31. Krzesło, stół, noc , wódka, łóżko...pustka.

 

 

XY

1. Bo ja-chcę

2. Bo ja-chcę

3. Bo tak chcą

4. Bo ja-wymagam

5. Bo ja-nie mam czasu

6. Bo mi się należy

7. Bo ja potrzebuję

8. Bo histeryzujesz

9. Bo masz nerwicę

10. Lecz się

11. Pewność, że zawsze

12. I z czego?

13. Co?

14. Musisz...

15. Phi!!!

16. Oczywiście, kocha-nieee...

17. Milczenie

18. Wrzask

19. Cisza...

20. Pasywa, zero kapitału, jest zero, jesteś zerem...

21. I co? Patrz punkt 20 i 10 a jeśli nie 18.

22. Nie mam zasięgu...

23. Słuchawki na uszach...

24. Wrzask...

25. Wrzask, WRZAAAAASSSSSKKKKK,

26. Idiotka, głupia jak but...

27. Chachachachachaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa....

28. Tak, tak!

29. Masz rację, wyjątkowo w sedno...

30. Moje sprawy...najmojsze...nie mam czasu...

31. Idiotka...lecz się. Wszystko psujesz. Zawsze psujesz.

 

...

Chciałam tylko...już nic nie chcę...nie potrzebuję przecież...nie istnieję...nie jest to konieczne...zero.

 



komentarze (4) | dodaj komentarz

...

piątek, 08 sierpnia 2014 13:38
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (2) | dodaj komentarz

Kropka...

piątek, 25 lipca 2014 6:34

Resztki sił. Umknęły. Aż mnie mdli ze zmęczenia.

 



komentarze (3) | dodaj komentarz

Polityczny...a fe-ralny..paranoiczny...gnój...

poniedziałek, 16 czerwca 2014 11:47

Tuskizm w Bantustanie*, prawdopodobnie zastąpi Kaczyzm w Katotalibanie** ...miejmy tylko nadzieję, ze nie wystąpią ze Strefy Schengen.

 

*pojęcie ukute przez Kaczystów

**pojęcie ukute przez zwolenników Tuska

 

P.S.

...pomyślałam sobie, że ukoronowaniem szajby , która się coraz bardziej panoszy w tym kraju , byłoby wprowadzenie zakazu sprzedaży zimnego Lecha (przedśpiew tej szajby już był - barany oburzone na banner reklamowy w Krakowie, hehehe)...chooociaż ...zasadniczo widzę tu pewną korzyść - będziemy mogli zgodnie z naszym sumieniem zapłacić co łaska za wizytę u lekarza , absolutnie zgodnie z naszym sumieniem...wystarczy jeden grosz- HAHAHAHAHAHAHA!!! ZUS będzie mógł nam skoczyć na pukiel sprawdzając ileśmy zapłacili składki zdrowotnej ; )



komentarze (6) | dodaj komentarz

Ludzie! Co tu się wyprawia???

środa, 11 czerwca 2014 8:52
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (4) | dodaj komentarz

Wszyscy jesteśmy kosmitami...

wtorek, 03 czerwca 2014 10:58

Sama się wydzieliła energia kosmiczna, gdy zaczęłam temat remontu łazienki...nie pierwszy raz, raz konkretnie nie wiem który, ale na bank pińcet osiemdziesiąty szósty lub coś koło tego...

Mam pomysł...mam projekt...mam sprzęt a zasadniczo będę miała w tym tygodniu , ino tylko ludzi nie mam. Człowiek mi najbliższy z punktu widzenia łoża i stołu mnoży trudności. Ani trochę entuzjazmu, ani trochę...No ja rozumiem, że trzeba będzie odkuć, wykuć, wypierniczyć, zerwać , skruszyć , wnieść i wynieść oraz przywieźć i wywieźć , no i wiem, że samo się nie zrobi i to na powierzchni 10 metrów kwadratowych!!! Samo się nie zrobi a tym bardziej samo się nie zrobi od mnożenia problemów!!! On jest z Marsa? Nie, nie jest...kurdę - on jest ze Snikersa!

Czy ja jestem z kosmosu? No pewnie, z Ziemi wzięta...chociaż z koleżanką Rybą po dwóch piwach jesteśmy zawsze pewne , że obie przybyłyśmy aż z Pasa Oriona ,  przypadkiem upuszczone przez jakiś zabłąkany spodek...No w każdym razie, na naszej porzuconej dawno planecie , najpierw się działa a potem jojczy przy sprzątaniu po demolce.

Ale nie dam  się, bo jak zwykle po fali niemocy wzbiera we mnie wqrwienie a potem tylko działam tak długo aż mnie zniosą. A ponieważ pierwszym sprzętem , który muszę kupić jest młot do rozpirzania ścian...albo dwa, żeby koleżanka G. mogła sobie poćwiczyć cios :)...wezmę się w tym tygodniu i wykonam tytaniczną pracę...rozpierdzielę tę łazienkę w drobny mak, nawet potnę gumówką na kawałki wannę żeliwną , żeby mi było łatwiej w mniejszych kawałkach wypieprzać przez okno!!!

I tego się trzymam jak zwykle!

P.S.

Wiecie, że w liroju mają kible podwieszane z klapą i tym podtynkowym ustrojstwem za nie całe pięć stów!!!! No szok. 



komentarze (12) | dodaj komentarz

Marazm..

piątek, 30 maja 2014 9:49

Co na marazm? Herbata z trzech łyżek stołowych suszu? Kawa 3/4 dafni 1/4 wrzątku? Może jakiś specyfik na kaszel? Sama nie wiem...

Generalnie - sypie mi się sieczka...ani nóżką ani rączką, o mózgu nie wspomnę, zresztą najprawdopodobniej kompletnie się zlasował...poszedł w ślady mojego wapna...Ileż można czekać w pozycji horyzontalnej na poprawę???

Wakacji mi trzeba...absolutnych, w głuszy, w ciszy, bez elektroniki...Ale jak to zrobić???

Nie wiem, nie wiem, nic nie wiem...a nawet nie chcę wiedzieć...

 

 

 



komentarze (2) | dodaj komentarz

Kolaż...

środa, 23 kwietnia 2014 18:28

Mała Piękna oglądała program w telewizji...a tam fotografia Jerzego Waszyngtona...

Mała Piękna : "matka-znam go! To jest Dżordż Buszington!"

 

 

Idę na rower, jadę po fajki ;)

 

 

 

 

 



komentarze (8) | dodaj komentarz

I feel inside...

niedziela, 23 marca 2014 11:17

Sen...

czwartek, 13 marca 2014 9:09

Prażona cebula szkodzi...sny głupie po niej mam...Śnił mi się Hrabia na rowerku bobik, na jakichś działkach rekreacyjnych, śmigał na tym rowerku, w jednej ręce trzymał wielki kawał tektury z czerwonym napisem "SALDO"...ale to nic, Hrabia na jawie (nie na motorze tylko w realu) do takich rzeczy zdolny jest, najgorsze nastąpiło w tym śnie później...Pies Który Nie Szczeka przemówił do mnie ludzkim głosem i tako rzecze : "zapoznałem na spacerze na działkach koleżankę, może wejść?"...po czym na dwóch łapach pomaszerował do drzwi i wpuścił do domu dokładnie samego siebie...różnica taka, że uszy miał ten drugi ON jak jamnik...

Obudziłam się punkt trzecia nad ranem zlana potem...potem już zasnąć nie mogłam...

I jak żyć? Lepiej wcale nie zasypiać!

 



komentarze (13) | dodaj komentarz

Credo...motto...szajba!

środa, 05 marca 2014 9:53

I tego się trzymam jak zwykle ;) :

puknieci.jpg



komentarze (4) | dodaj komentarz

Kocioł garnkowi...

poniedziałek, 24 lutego 2014 11:16

Niedziela. Berło narzeka, że maszynka gazowa od tłuszczu, że mam umyć...I tak z pińć razy...Ja na kolanach , Psa Który Nie Szczeka kuruję, smaruję, wyczesuję...Berło wchodzi i :

- A ta Tymoszenko, kiepsko wygląda...

Ja : - Daj mi spokój z tą maszynką!

Berło : - Głucha baba, ty! Maszynka jedna ;)

 

P.S.

Umyłam TĄmaszynkę ;)



komentarze (2) | dodaj komentarz

Ucho...

środa, 19 lutego 2014 16:23

Berło ma doświadczenie w słyszeniu tego co inni nie powiedzieli : ) Ponad dekadę temu, pewnemu panu na pytanie "idzie pani do kościółka?" odpowiedziała : "sucha bułka , nie , nie! z masełkiem!" 

Dziś robi surówkę i pyta mnie skąd ta kapusta...

Ja : "z lidla"

Berło : "glizda w środku????!!!!!"

No i jak przekonać, że aparacik pewne sprawy mógłby wyjaśnić ;)



komentarze (2) | dodaj komentarz

!!!

wtorek, 11 lutego 2014 8:26
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (2) | dodaj komentarz

Zima????

poniedziałek, 03 lutego 2014 8:24

Dno i pięć metrów mułu...



komentarze (2) | dodaj komentarz

No coś podobnego!

czwartek, 30 stycznia 2014 11:24

Analizując ulgę prorodzinną za 2013 doszłam do wniosku, że jak zwykle , tradycyjnie rozmnażać się będą ubodzy i cienko przędzący...

Którędy na dworzec? 



komentarze (4) | dodaj komentarz

No i gleba...

niedziela, 26 stycznia 2014 13:06

 Poważny zaśpiewał mi dziś piosenkę : "po czterdziestce człowiek ma trochę z osła trochę z psa..." (wydaje mi się, że w oryginalnym tekście zamiast " z psa", człowiek ma "z lwa")...A dlatego, że zastał mnie gdy jak pies na czworakach macam podłogę w poszukiwaniu okularów... Wychodząc z mojej kanciapy zaliczyłam "glebę"...A wszystko przez laczki*! Schody, okazuje się, nie są przystosowane do maszerowania po nich w laczkach z miękką podeszwą...no i laczki zrezygnowały...stopy zastanawiały się gdzie podziały się laczki...straciły przyczepność...reszta korpusu przestała w ogóle trzymać się kupy i wyłożyła się jak długa...okulary dzięki kosmicznej technologii pleksi czy tam innego pcv ocalały, mimo, że fruwały wysoko nade mną...lewa ręka usiłowała ratować sytuację...nie dała rady...puchnie...kolano...mam je...aż za bardzo wiem, że je mam:/ Coś z mózgiem? Na bank!

A to się od wczoraj ciągnie...to z mózgiem...a w zasadzie pogarsza się...wczoraj byłam u Pani Wu...Ona jest Aniołem...a w domu ma tak , jak Wróżka z Bajki....i ma piękną porcelanę świąteczną...między innymi cudeńkami stoją Trzej Królowie...patrzyłam na nich zachwycona, bo oni mogą tak jak ja puszczać dymek z kadzidełka buźkami : ) No takie pocieszne są...i patrzyłam, i patrzyłam...i zastanawiałam się, gdzie jest Czwarty...absolutnie poważnie...pomyślałam nawet, że na następną Gwiazdkę dam jej w prezencie, żeby miała komplet Czwartego Króla...Ludzie...nic mi już nie pomoże...nic, najwyżej kadzidełko!

 

*laczki - regionalizm...w innych częściach naszego pięknego kraju, nazywają to bamboszami albo...o  zgrozo!...pantoflami domowymi;)



komentarze (5) | dodaj komentarz

Tu "gleba", tu "gleba"...

wtorek, 21 stycznia 2014 8:28

Od niedzieli jest coś na kształt zimy...Pada deszcz przy ośmiu stopniach mrozu. Poważny przywitał się z glebą w niedzielę. Mnie się jakoś jeszcze udaje. Prawdopodobnie dlatego, że prawie się z domu nie ruszam. Jazda samochodem, to sport ekstremalny ale żeby go zażyć najpierw trzeba się do tego auta dostać, następnie nagrzać do temperatury +30 st.C w środku aby móc zacząć odkuwać lód z szyb i lusterek. Odmrażaczami można sobie co najwyżej popsikać pod pachami... Błogosławieni ci, którzy mają garaż. I tak się toczy...Nie wychodzę, zamykam rok...wyjdę wiosną z gawry...Na razie, pa!



komentarze (7) | dodaj komentarz

Należy się...

wtorek, 14 stycznia 2014 17:23
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


wtorek, 30 sierpnia 2016

Licznik odwiedzin:  82 161  

Czas jak rzeka...

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

LATO 2013

Polecam...

Niebo...

Patrz, słuchaj, baw się...albo i nie:)

Podziel się

To co w życiu ważne

Co ja robię tu...co ja tutaj robię?

To tylko mój wentyl bezpieczeństwa

Ja???

Eh,...:)

Szukajcie a znajdziecie...

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Spis ludności w liczbach...

Odwiedziny: 82161
Wpisy
  • liczba: 724
  • komentarze: 2500
Galerie
  • liczba zdjęć: 23
  • komentarze: 16
Bloog istnieje od: 2929 dni

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: