Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 122 888 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Strefa zero...

wtorek, 07 października 2014 10:08

Jest tak źle, że nie jestem w stanie normalnie funkcjonować.

Koniec nadawania.



komentarze (0) | dodaj komentarz

Pusz de baton...

wtorek, 30 września 2014 9:54

#ówno! Jestem automatem bez guziczka "START"...gdyby tak mnie ktoś mógł znów wprawić w ruch...Co za stagnacja:/

Guziczek "STOP" się zaciął, po prostu...



komentarze (2) | dodaj komentarz

XX + XY...równanie z niewiadomą...

sobota, 09 sierpnia 2014 9:56

XX

1. Radość

2. Szczęście

3. Bezpieczeństwo

4. Codzienność...trudna=piękna...

5. Poświęcenie...za bardzo=trzeba...

6. Tolerancja

7. Oddalenie

8. Smutek

9. Niedowierzanie

10. Wściekłość

11. Wybaczenie - RAZ

12. Radość

13. Szczęście...?

14. Zaufanie...?

15.  Spokój...niepokój...?

16. Prawda...?

17. Samotność...

18. Bezsilność...

19. Nadzieja???

20. Rachunek zysków i strat...

21. Kalkulacja...

22. Rozpacz...

23. Wrzask...

24. Lęk...

25.. Łzy...

26. Cios...

27. Dlaczego...wiem...nie wiem...nie rozumiem...

28. Nie zabijaj...zabijasz...ja zabijam? 

29. Tak , ja , chyba na pewno ja, skoro tak powiedziałeś...

30. Pustka...

31. Krzesło, stół, noc , wódka, łóżko...pustka.

 

 

XY

1. Bo ja-chcę

2. Bo ja-chcę

3. Bo tak chcą

4. Bo ja-wymagam

5. Bo ja-nie mam czasu

6. Bo mi się należy

7. Bo ja potrzebuję

8. Bo histeryzujesz

9. Bo masz nerwicę

10. Lecz się

11. Pewność, że zawsze

12. I z czego?

13. Co?

14. Musisz...

15. Phi!!!

16. Oczywiście, kocha-nieee...

17. Milczenie

18. Wrzask

19. Cisza...

20. Pasywa, zero kapitału, jest zero, jesteś zerem...

21. I co? Patrz punkt 20 i 10 a jeśli nie 18.

22. Nie mam zasięgu...

23. Słuchawki na uszach...

24. Wrzask...

25. Wrzask, WRZAAAAASSSSSKKKKK,

26. Idiotka, głupia jak but...

27. Chachachachachaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa....

28. Tak, tak!

29. Masz rację, wyjątkowo w sedno...

30. Moje sprawy...najmojsze...nie mam czasu...

31. Idiotka...lecz się. Wszystko psujesz. Zawsze psujesz.

 

...

Chciałam tylko...już nic nie chcę...nie potrzebuję przecież...nie istnieję...nie jest to konieczne...zero.

 



komentarze (2) | dodaj komentarz

...

piątek, 08 sierpnia 2014 13:38
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (0) | dodaj komentarz

Kropka...

piątek, 25 lipca 2014 6:34

Resztki sił. Umknęły. Aż mnie mdli ze zmęczenia.

 



komentarze (1) | dodaj komentarz

Polityczny...a fe-ralny..paranoiczny...gnój...

poniedziałek, 16 czerwca 2014 11:47

Tuskizm w Bantustanie*, prawdopodobnie zastąpi Kaczyzm w Katotalibanie** ...miejmy tylko nadzieję, ze nie wystąpią ze Strefy Schengen.

 

*pojęcie ukute przez Kaczystów

**pojęcie ukute przez zwolenników Tuska

 

P.S.

...pomyślałam sobie, że ukoronowaniem szajby , która się coraz bardziej panoszy w tym kraju , byłoby wprowadzenie zakazu sprzedaży zimnego Lecha (przedśpiew tej szajby już był - barany oburzone na banner reklamowy w Krakowie, hehehe)...chooociaż ...zasadniczo widzę tu pewną korzyść - będziemy mogli zgodnie z naszym sumieniem zapłacić co łaska za wizytę u lekarza , absolutnie zgodnie z naszym sumieniem...wystarczy jeden grosz- HAHAHAHAHAHAHA!!! ZUS będzie mógł nam skoczyć na pukiel sprawdzając ileśmy zapłacili składki zdrowotnej ; )



komentarze (1) | dodaj komentarz

Ludzie! Co tu się wyprawia???

środa, 11 czerwca 2014 8:52
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (2) | dodaj komentarz

Wszyscy jesteśmy kosmitami...

wtorek, 03 czerwca 2014 10:58

Sama się wydzieliła energia kosmiczna, gdy zaczęłam temat remontu łazienki...nie pierwszy raz, raz konkretnie nie wiem który, ale na bank pińcet osiemdziesiąty szósty lub coś koło tego...

Mam pomysł...mam projekt...mam sprzęt a zasadniczo będę miała w tym tygodniu , ino tylko ludzi nie mam. Człowiek mi najbliższy z punktu widzenia łoża i stołu mnoży trudności. Ani trochę entuzjazmu, ani trochę...No ja rozumiem, że trzeba będzie odkuć, wykuć, wypierniczyć, zerwać , skruszyć , wnieść i wynieść oraz przywieźć i wywieźć , no i wiem, że samo się nie zrobi i to na powierzchni 10 metrów kwadratowych!!! Samo się nie zrobi a tym bardziej samo się nie zrobi od mnożenia problemów!!! On jest z Marsa? Nie, nie jest...kurdę - on jest ze Snikersa!

Czy ja jestem z kosmosu? No pewnie, z Ziemi wzięta...chociaż z koleżanką Rybą po dwóch piwach jesteśmy zawsze pewne , że obie przybyłyśmy aż z Pasa Oriona ,  przypadkiem upuszczone przez jakiś zabłąkany spodek...No w każdym razie, na naszej porzuconej dawno planecie , najpierw się działa a potem jojczy przy sprzątaniu po demolce.

Ale nie dam  się, bo jak zwykle po fali niemocy wzbiera we mnie wqrwienie a potem tylko działam tak długo aż mnie zniosą. A ponieważ pierwszym sprzętem , który muszę kupić jest młot do rozpirzania ścian...albo dwa, żeby koleżanka G. mogła sobie poćwiczyć cios :)...wezmę się w tym tygodniu i wykonam tytaniczną pracę...rozpierdzielę tę łazienkę w drobny mak, nawet potnę gumówką na kawałki wannę żeliwną , żeby mi było łatwiej w mniejszych kawałkach wypieprzać przez okno!!!

I tego się trzymam jak zwykle!

P.S.

Wiecie, że w liroju mają kible podwieszane z klapą i tym podtynkowym ustrojstwem za nie całe pięć stów!!!! No szok. 



komentarze (2) | dodaj komentarz

Marazm..

piątek, 30 maja 2014 9:49

Co na marazm? Herbata z trzech łyżek stołowych suszu? Kawa 3/4 dafni 1/4 wrzątku? Może jakiś specyfik na kaszel? Sama nie wiem...

Generalnie - sypie mi się sieczka...ani nóżką ani rączką, o mózgu nie wspomnę, zresztą najprawdopodobniej kompletnie się zlasował...poszedł w ślady mojego wapna...Ileż można czekać w pozycji horyzontalnej na poprawę???

Wakacji mi trzeba...absolutnych, w głuszy, w ciszy, bez elektroniki...Ale jak to zrobić???

Nie wiem, nie wiem, nic nie wiem...a nawet nie chcę wiedzieć...

 

 

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Kolaż...

środa, 23 kwietnia 2014 18:28

Mała Piękna oglądała program w telewizji...a tam fotografia Jerzego Waszyngtona...

Mała Piękna : "matka-znam go! To jest Dżordż Buszington!"

 

 

Idę na rower, jadę po fajki ;)

 

 

 

 

 



komentarze (6) | dodaj komentarz

I feel inside...

niedziela, 23 marca 2014 11:17

Sen...

czwartek, 13 marca 2014 9:09

Prażona cebula szkodzi...sny głupie po niej mam...Śnił mi się Hrabia na rowerku bobik, na jakichś działkach rekreacyjnych, śmigał na tym rowerku, w jednej ręce trzymał wielki kawał tektury z czerwonym napisem "SALDO"...ale to nic, Hrabia na jawie (nie na motorze tylko w realu) do takich rzeczy zdolny jest, najgorsze nastąpiło w tym śnie później...Pies Który Nie Szczeka przemówił do mnie ludzkim głosem i tako rzecze : "zapoznałem na spacerze na działkach koleżankę, może wejść?"...po czym na dwóch łapach pomaszerował do drzwi i wpuścił do domu dokładnie samego siebie...różnica taka, że uszy miał ten drugi ON jak jamnik...

Obudziłam się punkt trzecia nad ranem zlana potem...potem już zasnąć nie mogłam...

I jak żyć? Lepiej wcale nie zasypiać!

 



komentarze (11) | dodaj komentarz

Credo...motto...szajba!

środa, 05 marca 2014 9:53

I tego się trzymam jak zwykle ;) :

puknieci.jpg



komentarze (3) | dodaj komentarz

Kocioł garnkowi...

poniedziałek, 24 lutego 2014 11:16

Niedziela. Berło narzeka, że maszynka gazowa od tłuszczu, że mam umyć...I tak z pińć razy...Ja na kolanach , Psa Który Nie Szczeka kuruję, smaruję, wyczesuję...Berło wchodzi i :

- A ta Tymoszenko, kiepsko wygląda...

Ja : - Daj mi spokój z tą maszynką!

Berło : - Głucha baba, ty! Maszynka jedna ;)

 

P.S.

Umyłam TĄmaszynkę ;)



komentarze (0) | dodaj komentarz

Ucho...

środa, 19 lutego 2014 16:23

Berło ma doświadczenie w słyszeniu tego co inni nie powiedzieli : ) Ponad dekadę temu, pewnemu panu na pytanie "idzie pani do kościółka?" odpowiedziała : "sucha bułka , nie , nie! z masełkiem!" 

Dziś robi surówkę i pyta mnie skąd ta kapusta...

Ja : "z lidla"

Berło : "glizda w środku????!!!!!"

No i jak przekonać, że aparacik pewne sprawy mógłby wyjaśnić ;)



komentarze (0) | dodaj komentarz

!!!

wtorek, 11 lutego 2014 8:26
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (0) | dodaj komentarz

Zima????

poniedziałek, 03 lutego 2014 8:24

Dno i pięć metrów mułu...



komentarze (0) | dodaj komentarz

No coś podobnego!

czwartek, 30 stycznia 2014 11:24

Analizując ulgę prorodzinną za 2013 doszłam do wniosku, że jak zwykle , tradycyjnie rozmnażać się będą ubodzy i cienko przędzący...

Którędy na dworzec? 



komentarze (0) | dodaj komentarz

No i gleba...

niedziela, 26 stycznia 2014 13:06

 Poważny zaśpiewał mi dziś piosenkę : "po czterdziestce człowiek ma trochę z osła trochę z psa..." (wydaje mi się, że w oryginalnym tekście zamiast " z psa", człowiek ma "z lwa")...A dlatego, że zastał mnie gdy jak pies na czworakach macam podłogę w poszukiwaniu okularów... Wychodząc z mojej kanciapy zaliczyłam "glebę"...A wszystko przez laczki*! Schody, okazuje się, nie są przystosowane do maszerowania po nich w laczkach z miękką podeszwą...no i laczki zrezygnowały...stopy zastanawiały się gdzie podziały się laczki...straciły przyczepność...reszta korpusu przestała w ogóle trzymać się kupy i wyłożyła się jak długa...okulary dzięki kosmicznej technologii pleksi czy tam innego pcv ocalały, mimo, że fruwały wysoko nade mną...lewa ręka usiłowała ratować sytuację...nie dała rady...puchnie...kolano...mam je...aż za bardzo wiem, że je mam:/ Coś z mózgiem? Na bank!

A to się od wczoraj ciągnie...to z mózgiem...a w zasadzie pogarsza się...wczoraj byłam u Pani Wu...Ona jest Aniołem...a w domu ma tak , jak Wróżka z Bajki....i ma piękną porcelanę świąteczną...między innymi cudeńkami stoją Trzej Królowie...patrzyłam na nich zachwycona, bo oni mogą tak jak ja puszczać dymek z kadzidełka buźkami : ) No takie pocieszne są...i patrzyłam, i patrzyłam...i zastanawiałam się, gdzie jest Czwarty...absolutnie poważnie...pomyślałam nawet, że na następną Gwiazdkę dam jej w prezencie, żeby miała komplet Czwartego Króla...Ludzie...nic mi już nie pomoże...nic, najwyżej kadzidełko!

 

*laczki - regionalizm...w innych częściach naszego pięknego kraju, nazywają to bamboszami albo...o  zgrozo!...pantoflami domowymi;)



komentarze (3) | dodaj komentarz

Tu "gleba", tu "gleba"...

wtorek, 21 stycznia 2014 8:28

Od niedzieli jest coś na kształt zimy...Pada deszcz przy ośmiu stopniach mrozu. Poważny przywitał się z glebą w niedzielę. Mnie się jakoś jeszcze udaje. Prawdopodobnie dlatego, że prawie się z domu nie ruszam. Jazda samochodem, to sport ekstremalny ale żeby go zażyć najpierw trzeba się do tego auta dostać, następnie nagrzać do temperatury +30 st.C w środku aby móc zacząć odkuwać lód z szyb i lusterek. Odmrażaczami można sobie co najwyżej popsikać pod pachami... Błogosławieni ci, którzy mają garaż. I tak się toczy...Nie wychodzę, zamykam rok...wyjdę wiosną z gawry...Na razie, pa!



komentarze (6) | dodaj komentarz

Należy się...

wtorek, 14 stycznia 2014 17:23
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (0) | dodaj komentarz

Liceum...muzeum-niestety...

środa, 08 stycznia 2014 15:57

Koleżanka C. żona Skrytego (albo Cichego, wciąż mi się myli) w ramach rozrywki przy robocie zaproponowała mi, żebym odkurzyła perukę i kabaretki te z liceum...Gwizdali za nami na ulicy...zasadniczo, pierwszego kwietnia to było, ani ja na poważnie nie byłam ubrana i wierzę do dziś, że oni na poważnie nie gwizdali, bez względu na to jaki był powód tego gwizdania...

Koleżanko C.! Niestety...primo-kurzu więcej się namnożyło niż tej peruki zostało...secundo -  gdzie ja teraz na mnie kabaretki dostanę?!? W wielorybniczym, jakieś sieci chyba...

Kochana...na stres najlepsza jest FIRANA !!! Albo omdlenie...szczególnie w wykonaniu kolegi De prosto w ramiona kolegi Jot ; ) W sumie jeszcze czterech "chłopa"* miało przy tym zajęcie i chwilę wolnego a my spokojnie przy tej firanie; )

 

* "chłopa" w sensie...sprzed ćwierć wieku ; )



komentarze (4) | dodaj komentarz

Horoskop...

wtorek, 07 stycznia 2014 15:13

Nie czytam horoskopów od wielu lat. W Nowym Roku postanawiam nie czytać ich nadal...

I tego się trzymam jak zwykle. 

Ale jakby mi ktoś opowiedział...



komentarze (0) | dodaj komentarz

Święta są...

piątek, 27 grudnia 2013 18:49

Można się naprawdę naświętować do oporu. Nawet wypić i jak się ktoś dobrze zakręcił, to może "trzeźwieć" do Trzech Króli bez przerwy...Stół nakryty stoi i będzie stał aż sam się zwinie...zmieniam obrusy ale litościwie oszczędzam zastawę...świątecznej nie wywalę...tym razem jeszcze nie. Wrócił Dziadek Diesel dzisiaj, kolejny powód do świętowania i walnięcia gorzały w intencji Świętego Pieniężnego albo z tęsknoty za walorami finansowymi-rower by był za tę blachę, całkiem porządny, chociaż wg norm i wymagań Poważnego, nie rower a dwa kółka na druciku..za te pieniądze tylko kółka na druciku!!!! Ja za to , co Poważny byłby w stanie wydać -bez mrugnięcia okiem- na rower- kupiłabym niezłe auto (np. za 39 i pół patyka,a nawet droższy!). Taka oszczędna jestem;) On rower a ja za te same pieniądze auto...Świeci się jak kozłowe jajca, Diesel w sensie...tak go wypieścił blacharz od września, że w zasadzie mógłby w tej ciemności egipskiej, co na dworze jest , spokojnie bez świateł jechać...tak więc wysyłam Poważnego na pocztę...dawaj kluczyki-usłyszałam..."no masz w kieszeni, kurtki nawet nie zdjąłeś a przede mną do domu dojechałeś"...Poważny : "twoje daj"...ja : "moje? Masz już Diesla, jedź!"...Poważny : "nie, oszczędzam!"...Ręce mi opadły...odczepię kabelki, nie odpali, żeby mi nie jeździł po kryjomu moim podrapanym francuzikiem, kurdę!

Wracając jednak do świąt...mam zamiar z nich skorzystać porządnie. I chociaż nie uda mi się byczyć bez przerwy, to jednak dam sobie na luz od Sylwestra do szóstego włącznie...I tego się trzymam jak zwykle.



komentarze (4) | dodaj komentarz

Za chwilę...

niedziela, 22 grudnia 2013 11:37

...Wigilia...

Życzę Wam tego czego najbardziej każdy potrzebuje - spokoju, radości, miłości, bezpieczeństwa...aby się spełniło każde z dobrych życzeń...

Dziękuję Iko53 za prześliczne podarki i życzenia, Lilijko za cudną kartkę z dobrym słowem...napiszę...

 

Trzymajcie się!

 

 

 



komentarze (0) | dodaj komentarz

Kura poczęta...

środa, 18 grudnia 2013 20:44

Nie żebym była zwolenniczką odhumanizowywania człowieka w łonie matki ale jedna z pań posłanek o ptasim nazwisku , wczoraj z pewną panią Kazią z wizytą u znanej Moniki były, przekomarzały się na temat  znaczenia słowa "ciąża". W skrócie - mniej więcej- pani o ptasim nazwisku uważa, że ciąża nie ciąży a pani Kazia proponuje wyjmować płód z brzucha i mówić do niego. Kabaret.

Może embriolodzy się łapią za głowę...ja na pewno. Postuluję więc skreślić z podręczników słowo "płód" a zastąpić je jasno brzmiącymi określeniami "człowiek w fazie początkowego rozwoju" , dla pozostałych organizmów rozmnażających się płciowo są piękne określenia : "kura poczęta" w odniesieniu do zapłodnionego jaja kurzego , ikrę rybią zapłodnioną nazwijmy po imieniu - rybą poczętą, wreszcie żabi skrzek - zapłodniony a jakże - żabą poczętą!

Doprawdy, czyż nie ma poważniejszych problemów w tym dziadowskim kraju?!?

(P)osły-lenie śmierdzące za nasze ciężkie podatki!

Wobec powyższego, kicham dziś moją robotę, idę spać...walnę się do łóżka przyjmując pozycję embrionalną.

 

 



komentarze (2) | dodaj komentarz

Uwaga ! Drastyczne!

poniedziałek, 16 grudnia 2013 13:47

Ale tłumaczy, dlaczego mimo "właściwej postawy" czasem puchy pod choinką ;)

 



komentarze (1) | dodaj komentarz

Grudzień...

poniedziałek, 09 grudnia 2013 9:24

i niby go lubię...I czekam na Święta...ale czy tak jak czekałam w poprzednich latach...? Po ostudzeniu mojego świątecznego nastroju , do zera bezwzględnego, w ubiegłą Wigilię już czar na zawsze prysł. Odporna i oporna jestem, cierpliwa do bólu...własnego... ku uciesze gawiedzi wkurzam się i miotam jak wściekły pies o drobiazgi, np. o brak zrozumienia i wieczny lód. O rzeczy "poważniejsze", które można później łopatą do kosza na śmieci , jak kilka tygodni temu, gdy zastawiony syfem stół w sekundę stanął do góry nogami..."srebra" rodzinne poszły w p****du...łopatą, prosto, łatwo i skutecznie...przedmioty łatwo do kosza łopatą, nie tęsknię za nimi, nawet nie wiem co wywaliłam do kosza, nie zależy mi...ludzi się nie da...wyrośli jacy wyrośli...dorośli...zależy mi, bardzo. Mnie zależy, wiem na czym. Im też. Ale im na czym?  Wiem, wiem...żebym nie zapomniała...ostatniej Wigilii. 



komentarze (4) | dodaj komentarz

Wylazł ze mnie "facet"...

czwartek, 28 listopada 2013 12:51
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (4) | dodaj komentarz

Prawdziwa kobiecość...

czwartek, 28 listopada 2013 12:38
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (0) | dodaj komentarz

Męskość...

czwartek, 28 listopada 2013 11:31
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (0) | dodaj komentarz

Kobiecość...

czwartek, 28 listopada 2013 11:30
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (0) | dodaj komentarz

Posłużę...

środa, 20 listopada 2013 16:14
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (5) | dodaj komentarz

A propos sportu...

poniedziałek, 18 listopada 2013 0:37

Parada czyli rozgrywka, polegająca na wyimpasowaniu honoru atutowego, przy braku kart w kolorze impasu, przez podegranie kolorem bocznym...Wykonanie parady wymaga skrócenia się w atu do długości, posiadanej przez impasowanego

 

I wychodzę z dziadka treflem...

Wszystko powyższe oznacza, że mię mocno ale to mocno.

Dobranoc się z Państwem.

 

P.S.

Z gry w brydża najlepiej mi wychodziło palenie papierosów i popijanie alkoholu...byłam piąta



komentarze (4) | dodaj komentarz

Elita...

niedziela, 17 listopada 2013 21:31

Zawsze mnie bawili...i jakoś mi dziś się przypomnieli przez mój katar...Leszek Niedzielski i jego "Słowa"...Bismarck...podwójny katar...tak więc , gdy sobie przypomniałam Bismarck, to pamięć się nieco otworzyła i posypało się...srogość- czyli zdanie dwuwyrazowe, co pan robisz, Szczepanie? - pytanie i odpowiedź w jednym, kierbedzie - odzywka brydżowa , jezuicki - okrzyk wydawany przez niektórych biznesmenów na widok innych biznesmenów, magnat-mąż chudej żony, hetman- człowiek , który wyjechał daleko i tuman-człowiek, który tu został...

Kto pamięta więcej? No?



komentarze (3) | dodaj komentarz

Zemsta NFZ-tu

niedziela, 17 listopada 2013 14:14

W ubiegły wtorek zawiozłam Berło do ortopedy. Żal było przepuścić wizyty, bo umówiona w lipcu...chociaż Berło protestowało strasznie, że o 8.oo rano, to jest zwykłe barbarzyństwo starego człowieka w środku nocy z łóżka wyciągać, żeby zdrowego potem po lekarzach włóczyć...

I mam za swoje. Przywiozłam grypę z tej przychodni. Berło wyleguje się za wszystkie czasy. 

Ja zużyłam od wczoraj 12-sto rolkowe opakowanie papieru toaletowego zamiast chusteczek (chusteczki nie mają szans przy tym katarze)...i pracuję. 

Poważny profilaktycznie poleguje. Małej Pięknej na szczęście nic na razie nie jest.

Gnój w kupkach i baboki. Fuj!



komentarze (0) | dodaj komentarz

Puszczam wiąchę...

piątek, 15 listopada 2013 13:10
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (5) | dodaj komentarz

Maturę oddam...

czwartek, 14 listopada 2013 8:58

...dobrowolnie i ze skruchą...ortografia szwankuje...odkryłam, że w notatkach zapisałam sobie "zmień trzcionkę"...intelekt też szwankuje, ponieważ kilka minut zajęło mi stwierdzenie, co autor, czyli ja, miał na myśli. Trzcinki niestety nie miał na myśli, baran jeden. Interpunkcja mi szwankuje od zawsze...raz za dużo, raz za mało, na ogół nie tam gdzie trzeba...jak w życiu - na ogół tam , gdzie nie trzeba...

Wstyd. Na szczęście chociaż "ałtobusem" jeszcze nie jeżdżę;)

 

 



komentarze (2) | dodaj komentarz

Bezwład

poniedziałek, 11 listopada 2013 11:21

Kompletna stagnacja...przez nerw kulszowy i bark. I fajnie. Nikt ode mnie nie może nie może niczego chcieć:) A ja oddaję się leżeniu czyli temu w czym jestem mistrzynią wszechświata!!!



komentarze (3) | dodaj komentarz

O pogodzie...

środa, 06 listopada 2013 17:11
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (2) | dodaj komentarz

E che sospiri la liberta...

poniedziałek, 04 listopada 2013 8:54

1.11

piątek, 01 listopada 2013 10:23

I dzień jak codzień? Byłam na cmentarzu o siódmej...nerwowość tego żywego tłumu mnie dziwi, zawsze mnie dziwi. Pójdę tam jeszcze dziś wieczorem, żeby pomyśleć, pomówić z tymi, do których już inaczej, na razie nie można się " dodzwonić"...i zawsze w tym dniu obiecuję sobie, że nic na później nie będę odkładać, bo któregoś dnia okaże się, że mam zaległych setki rozmów z ludźmi, rozmów których nigdy już nie uda się przegadać, przy kawie, winie, ciastku, przy sobie...z tymi, którzy są, za którymi tęsknię, chociaż wystarczy podjechać pod dom i otworzą mi drzwi, cali, zdrowi, moi..., może sie okazać, nagle, że już nigdy,  za życia, na które jeszcze mam jakiś wpływ...

Nie uciekaj...szkoda czasu...on i tak jest szybszy...



komentarze (0) | dodaj komentarz

Wino pomoże?

środa, 30 października 2013 18:45

...na skrzywienie zawodowe...?

Koniec miesiąca, wynagrodzenia liczę ludowi pracującemu miast i wsi...przychodzi do biurka dziecko moje rodzone, Małe Piękne, że głodne...robię w panice temu mojemu chudemu dziecku strawę i proponuję,żeby sobie "winagrodzenia" wzięło...pokazując paluchem na WINOGRONA...

 

Dzięki, że weekend...dzięki. Spacer na świeżym powietrzu dobrze mi zrobi...bylebym się czymś z roztargnienia nie podpaliła, na tym spacerze...albo do jakiej niezabezpieczonej dziury nie wpadła...nie wolno mi wyjść z domu bez naładowanego telefonu, kartki z adresem...i ewentualnie bielizny na zmianę.

 

 



komentarze (1) | dodaj komentarz

Roleks...się odgryzł

poniedziałek, 28 października 2013 10:14

Oglądamy wczoraj z Poważnym jakiś dziennik telewizyjny czy coś w tym rodzaju, pokazują jakiś reportaż o bogaczach i fotografie dóbr luksusowych, między innymi zegarek za prawie 40 tysięcy złotych...

Poważny : "Chciałbym taki,mmmm"

Ja :"Po co? Ten za dziewiętnaście złotych też godzinę pokazuje, gdzie byś z takim zegarkiem chodził?"

Poważny : "Do kościoła! Niech by sobie ludzie popatrzyli!"

Ja:"I tak patrzą..."

Poważny :"Ale na łeb a to mi przeszkadza!"

Ja :"To kitkę sobie rób,to przestaną"

Poważny : "Kitka, kitka! Z gumką za złotówkę...gówno nie prestiż!"

Ja:" Zaprawdę powiadam ci bogacze nie wnijdą do Królestwa Niebieskiego!"

Poważny z przekąsem :"I nierządnice też, z gumką czy bez!"

 

Masz ci los...O tym nie pomyślałam...

 

 

 

 

 

 



komentarze (3) | dodaj komentarz

Wpis bez sensu...jak wszystkie, zresztą.

środa, 23 października 2013 14:34

Październik się kończy. W przyszłym tygodniu.

 

 



komentarze (3) | dodaj komentarz

Tnę i zszywam...

wtorek, 22 października 2013 9:32

Przeszło mi...

Co nie oznacza, że zeszłam z barykady.

Przeszło mi bo lubię trzaskać drzwiami, to mnie odpręża. Bardziej niż alkohol i inne takie tam , wiecie co...Najlepiej odpręża mnie seria trzaśnięć  i lwi ryk...Jak to się robi? Zwyczajnie...najpierw trzeba zaryczeć lwim rykiem jakąś moralizatorską formułę w stylu : "nie mogę na was liczyć w najmniejszych sprawach, cholera jasna, pocałujcie mnie gdzieś!!!" i następnie wychodząc należy z całej siły trzaskać drzwiami, po kolei. Mam to szczęście, że jeszcze jest furtka żelazna (lekko odkształcona) i drzwiczki samochodu (dwa lata temu coś z nich odpadło)...I Berło się dziwi, dlaczego tyle tynku na werandzie jest codziennie...Ale drzwi solidne...porządna , ręczna robota z lat 80-tych XX wieku. Ani wiórek z nich nie odpadł a trzaskam regularnie od prawie dekady...

 

Muszę dziś upiec francuskie ciasto z jabłkami, na jakiś kiermasz czy coś...trzasnę więc sobie jeszcze framugą : )...dodatkowo.

 

 

 



komentarze (6) | dodaj komentarz

Adam Padnięty i Ewa-Szowinistyczna, Damska Świnia...

sobota, 19 października 2013 22:16
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (5) | dodaj komentarz

Dekalog+1...

piątek, 18 października 2013 19:07
Treść wpisu jest przeznaczona dla osób pełnoletnich

pokaż treść wpisu



komentarze (4) | dodaj komentarz

Art.52 KP...

piątek, 18 października 2013 13:59

Mam go gdzieś,popijając wino z czarnej porzeczki na bezczelnego w godzinach pracy...Nikt mnie nie wyleje...Najgorsze, że mi nikt i nie doleje...butla w kuchni ja w "biurku"...schody stanowią zbyt poważne wyzwanie.

I tego się szymam , jak zfykle ;) 



komentarze (2) | dodaj komentarz

Hipotam...

czwartek, 17 października 2013 8:11

Zdjęcia w galeriach.


czwartek, 23 października 2014

Licznik odwiedzin:  62 087  

Czas jak rzeka...

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

LATO 2013

Polecam...

Niebo...

Patrz, słuchaj, baw się...albo i nie:)

Podziel się

To co w życiu ważne

Co ja robię tu...co ja tutaj robię?

To tylko mój wentyl bezpieczeństwa

Ja???

Eh,...:)

Szukajcie a znajdziecie...

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Spis ludności w liczbach...

Odwiedziny: 62087
Wpisy
  • liczba: 695
  • komentarze: 2181
Galerie
  • liczba zdjęć: 23
  • komentarze: 16
Bloog istnieje od: 2252 dni

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: